Dworzec Łódź Kinowa
W historii polskiej kinematografii było parę filmów, w których “zagrały” łódzkie dworce – żeby wymienić “Ajlawju” Marka Koterskiego czy “Przypadek” Krzysztofa Kieślowskiego (pamiętacie Bogusława Lindę goniącego pociąg?). Gdyby te obrazy powstały parę dziesięcioleci wcześniej, można by je nie tylko na dworcu w Łodzi nakręcić, ale i… obejrzeć. W czasów komuny na dworcu Kaliskim funkcjonowało bowiem kino dworcowe. Żeby trafić na seans, trzeba było jednak być właścicielem tzw. peronówki uprawniającej do wejścia na dworzec.

Pierwszy lot balonem
Może i Sławosz Uznański-Wiśniewski został pierwszym łodzianinem w kosmosie, ale czy wiecie, skąd pierwszy raz w Łodzi wzleciał balon? Otóż miało to miejsce w Parku Helenów – ale nie tym, który znacie dzisiaj. Pod koniec XIX wieku ten zieleniec miał znacznie większą renomę i wypełniały go atrakcje: restaruacja na tysiąc (sic!) klientów, muszla koncertowa, tor kolarski, wieża widokowa, a nawet zwierzyniec. Wydry, foki, antylopy? To wszystko w Helenowie było!
- Czytaj więcej: Park Helenów był centrum rozrywkowym Łodzi. Za wstęp płacono, ale atrakcji nie brakowało!
No dobrze, a co z rzeczonym lotem? W sierpniu 1889 r. Charles Leroux, prawdziwa gwiazda przestworzy tamtych czasów, nie tylko wzbił się w powietrze balonem, ale i skoczył z niego ze spadochronem własnej konstrukcji! Był to jednocześnie jeden z jego ostatnich pokazów, kilka tygodni później zginął w Tallinie, gdzie miał zakończyć swoje europejski tournee.

Herb Łodzi bez łodzi
Łódka w herbie Łodzi widniała praktycznie od zawsze, a na pewno od wieków, czyli od najstarszego zachowanego herbu z 1535 r. (są opinie, że jest jeszcze starszy). Łódka jest na nim bardo prosta, trochę jak namalowana dziecięcą ręką. Był jednak okres, że łódki w herbie zabrakło. Od 1817 r. – z przyczyn politycznych – zaczęto używać państwowego godła. Łódka do herbu wróciła dopiero niecały wiek później, w 1914 r. Władze okupacyjne zleciły wówczas wykonanie herbu z wizerunkiem łódki właśnie. Zastąpiła ją – w czasie II wojny światowej – swastyka, na szczęście po wojnie łódka do herbu wróciła i została na dobre.

Podział widmo
Choć zniesiono go ponad 3 dekady temu, wielu mieszkańców – a nawet urzędników – nadal używa nieistniejącego już podziału Łodzi na dzielnice. Formalnie zniesiono go 1 stycznia 1993 r. Regiony tych dzielnic zostały przyporządkowane delegaturom Urzędu Miasta Łodzi. Każda z nich składa się z wydzielonych osiedli administracyjnych, wyodrębnionych urzędowo w celu sprawniejszego zarządzania. Tymczasem sprawniej zarządzani mieszkańcy dalej używają nazw dzielnic sprzed ponad trzech dekad – na razie niewiele wskazuje, by miało się to szybko zmienić.
- Czytaj więcej: Podział administracyjny Łodzi. Wciąż używamy tego, który… od dawna nie istnieje!
Kapliczki w Łagiewnikach powstały dzięki… karpiowi!
…a przynajmniej mogły powstać. Rybę z pańskiego stołu miał ukraść jeden z miejscowych chłopów, który szybko tego czynu pożałował. Prawowity właściciel karpia, Jerzy z Bełdowa, wedle opowieści był człowiekiem wykazującym się nierzadko okrutnymi zachowaniami. I skuszonego karpiem chłopa miał pozbawić życia. Czy tak faktycznie się stało? To pytanie, na ile zaufamy legendzie. Według niej okrutny Jerzy miał powracać potem jako duch, którego z kolei przeraził się niejaki Samuel Żeleski. Na szczęście przeraził nie śmiertelnie, ale na tyle, że sprowadził na miejsce zakonników, którzy odprawili nad dworem święcenia. Chcieli też postawić kapliczkę, na to jednak możnemu panowi szkoda już było grosza. W końcu jednak uległ czy to namowom, czy zwidom i kapliczka w Łagiewnikach stanęła.
- Czytaj więcej: Las Łagiewnicki w Łodzi. Jakie skrywa tajemnice?

Kamień ligowy
Ani najstarsi górale, ani najstarsi łodzianie nie pamiętają pierwszego meczu ligowego w piłce nożnej, jaki rozegrano na ziemiach polskich. Na szczęście upamiętnia go specjalny kamień, który znajduje się przy Wodnym Rynku w Łodzi. Jak głosi przytwierdzona do niego tablica, 3 kwietnia 1927 r. naprzeciwko siebie stanęły jedenastki Turystów Łódź i ŁKS Łódź – było to zatem spotkanie derbowe. Turyści przegrali 0:2, a obie bramki dla rywali zdobył Jan Durka.
Tyle informacji z tablicy, ciekawiej zrobiło się po samych zawodach – prasa donosiła bowiem, że tego samego dnia rozegrano nie jeden, a dwa mecze. W dodatku oba o godzinie 15. Ten drugi miał mieć miejsce w Toruniu, a gol w nim padł już w 6. minucie, co odbierałoby pierwszeństwo strzelcowi bramki dla ŁKS.

Ślub Polski z morzem a sprawa łódzka
Gdyby przeprowadzić eksperyment i zapytać przechodniów o najdłuższą ulicę w Łodzi, odpowiedzi padałyby pewnie przeróżne. Niektórzy wskazaliby na Pietrynę (nie ma jej nawet w pierwszej dziesiątce). Inni może pomyśleliby o Włókniarzy czy Strykowskiej. Ale zdecydowanie najdłuższa w mieście jest ulica Pomorska – ma aż 11,3 km (kolejna w zestawieniu ul. Okólna – 9,4 km), a nazwę wzięła od… zaślubin Polski z morzem, czyli na pamiątkę odzyskania przez nasz kraj dostępu do Bałtyku. Pomorską co prawda nad morze nie dojedziemy, ale trafimy na Rondo Solidarności, zwane przez mieszkańców również Rondem Straconego Czasu – czekając na swoją kolej, może uda nam się wymyślić plany urlopowe?
BIP

![Boeing 757 z bazą w Łodzi. Lotnisko rozwija transport cargo [ZDJĘCIA] 7 Boeing 757 z bazą w Łodzi. Lotnisko rozwija transport cargo [ZDJĘCIA]](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/10/20261007_183416-scaled-120x86.jpg)






