MARKETING RADIA łÓDŹ
TELEFONY DO STUDIA: (42) 678 78 78 | 606 78 78 78
SŁUCHAJ NA ŻYWO
środa, 7 października 2026
  • Zaloguj
Radio Łódź
  • Ramówka
    • Poniedziałek
    • Wtorek
    • Środa
    • Czwartek
    • Piątek
    • Sobota
    • Niedziela
  • Audycje i podcasty
  • Konkursy
  • Akademia Młodego Radiowca
  • Patronat
  • Radio Łódź
    • Marketing Radia Łódź
    • Kampanie społeczne w Radiu Łódź
    • BIP
    • Rada programowa
    • Polityka prywatności
    • Kontakt
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • Ramówka
    • Poniedziałek
    • Wtorek
    • Środa
    • Czwartek
    • Piątek
    • Sobota
    • Niedziela
  • Audycje i podcasty
  • Konkursy
  • Akademia Młodego Radiowca
  • Patronat
  • Radio Łódź
    • Marketing Radia Łódź
    • Kampanie społeczne w Radiu Łódź
    • BIP
    • Rada programowa
    • Polityka prywatności
    • Kontakt
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
Radio Łódź
LIVE
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • Mariusz Janik
    Mariusz Janik
    Zobacz wszystkie artykuły
  • 31 lipca 2025 10.29
  • 31 lipca 2025 17.27

Zofia Starosta realizuje dźwięk w Radiu Łódź. „Lubię też ciszę, jestem człowiekiem kontrastów” [ROZMOWA]

Zofia Starosta dopiero rozpoczyna swoją zawodową drogę – w Radiu Łódź pracuje jako realizatorka dźwięku i kształci się w tym kierunku na Akademii Muzycznej. Choć, jak sama mówi, lubi ciszę, to jej codzienność wypełnia muzyka, bez której nie wyobraża sobie życia. W rozmowie z Mariuszem Janikiem opowiada m.in. o tym, jak mizofonia wpływa na jej pracę, dlaczego zrezygnowała z kariery muzycznej i co sądzi o jakości dźwięku w polskich filmach. Nie brakuje też refleksji o ambicji, pasjach i marzeniach.
Zofia Starosta przy stole realizacyjnym, fot. Konrad Ciężki

Zofia Starosta przy stole realizacyjnym, fot. Konrad Ciężki

Udostępnij na FacebookuTwittnij

Mariusz Janik: Lubisz ciszę?

Zofia Starosta: Uwielbiam! Muszę jednak przyznać, że cisza to dla mnie bardzo szerokie pojęcie, zawierające w sobie wiele… dźwięków.

Jak to?

W definicję ciszy wpisuję, np. śpiew ptaków. Jest naturalny i niczym niezmącony. Gdy wychodzę na zewnątrz i słyszę naturę, czuję, że obcuję z ciszą. A to mnie uspokaja i inspiruje.

Ciekawe podejście. Nigdy nie myślałem o ciszy w ten sposób.

W pracy jestem ciągle otoczona dźwiękami. Czasem się łapię na tym, że myślę nimi. Zwracam uwagę na wszystkie dźwięki. Zaskakuję innych. Może dlatego ta cisza na mnie inaczej oddziałuje.

Skoro niektóre dźwięki cię inspirują, czy są też takie, które cię drażnią?

Strasznie irytują mnie te związane z jedzeniem, np. mlaskanie. Gdy je słyszę, odczuwam dyskomfort. Fachowa nazwa tej przypadłości to mizofonia.

Znasz jakieś sposoby, by sobie z nią radzić?

Bardzo chciałabym je poznać (śmiech). Po prostu staram się odciągać swoją uwagę od irytujących dźwięków. Próbuję się od nich odciąć. Nie zawsze się udaje i pojawia się irytacja.

Odciąć się od świata zewnętrznego można, np. zakładając słuchawki. Pytanie, czy po całym dniu przebywania wśród dźwięków i muzyki, masz jeszcze ochotę na kolejną dawkę „wrażeń”?

Być może to dziwnie zabrzmi, ale codziennie słucham muzyki. Właśnie na słuchawkach. To mnie relaksuje, pomaga odpocząć.

Jesteś przesiąknięta nie tylko dźwiękami, ale i muzyką.

Ukończyłam realizację dźwięku na Akademii Muzycznej w Łodzi. Moja droga zawodowa przecina się z zainteresowaniami. Nie mogę narzekać (śmiech).

Zofia Starosta
Zofia Starosta w radiowych słuchawkach, fot. Sebastian Glapiński

Sama również grasz na fortepianie.

Ukończyłam drugi stopień szkoły muzycznej z gry właśnie na tym instrumencie. Z powodu kontuzji ręki nie mogłam jednak kontynuować tej przygody. Byłam zbyt ambitna. A gdy pojawiła się kontuzja, obraziłam się na fortepian i przestałam grać.

Zbyt ambitna?

Kontuzja była wynikiem przećwiczenia ręki. Za bardzo mi zależało, żeby się dobrze przygotować i przesadziłam. Poświęcałam mnóstwo czasu na ćwiczenia. Nie było jednak osoby, która doceniłaby moje starania. Widziałam efekty, ale chciałam mieć potwierdzenie, że zmierzam w dobrą stronę.

A nauczyciele?

W szkołach muzycznych często motywują, mówiąc uczniowi, że… się nie nadaje i na pewno nie zda. Jest duża presja środowiska. Jeśli komuś zależy, istnieje duże ryzyko kontuzji. Właśnie tak było ze mną. Później usłyszałam od lekarzy, że jest problem, który nie zostanie rozwiązany nawet po operacji. Wiedziałam jednak, że nie będę umiała żyć bez muzyki. Tak pojawił się pomysł na realizację dźwięku.

Wartoprzeczytać

Włamał się do kwiaciarni po bilon na automaty. 30-latkowi grozi 10 lat więzienia

Włamał się do kwiaciarni po bilon na automaty. 30-latkowi grozi 10 lat więzienia

7 października 2026
Coraz więcej zgłoszeń dotyczących przemocy wobec dzieci. Łódź dołącza do ogólnopolskiej kampanii

Coraz więcej zgłoszeń dotyczących przemocy wobec dzieci. Łódź dołącza do ogólnopolskiej kampanii

7 października 2026
kochanowka

Problemy w szpitalu na Kochanówce w Łodzi. Co z akredytacją dla placówki?

7 października 2026
Stary Widzew pod okiem kamer. Powstanie 27 punktów monitoringu

Stary Widzew pod okiem kamer. Powstanie 27 punktów monitoringu

7 października 2026

Obecnie zdarza ci się grać?

Wyrażanie się poprzez muzykę jest uzależniające. Myślę, że w pisaniu książek, wierszy, czy malowaniu obrazów jest podobnie. Osoby zajmujące się sztuką, odczuwają potrzebę wyładowywania swoich emocji. Dlatego kupiłam sobie gitarę basową. Gram i uczę się ulubionych piosenek. Czasem podchodzę też do fortepianu. Wiem, że wcześniej mówiłam, że obraziłam się na ten instrument. Zdarza mi się jednak grać. Dla siebie.

Muzyczna terapia.

Muzyka towarzyszy mi od najmłodszych lat. Tata ukończył podstawówkę na fortepianie, ale nie mogę powiedzieć, że pochodzę z muzykalnej rodziny. Na pewno jednak w moim domu słuchało się muzyki. I to bardzo dużo. W radiu, na płytach. Myślę też, że istotnym momentem było pojawienie się u nas pianina.

Przyznam, że to niestandardowy „mebel”.

Otrzymaliśmy go po naszej cioci. Byłam zafascynowana instrumentem, który nagle stanął w pokoju. Podchodziłam i na nim brzdąkałam. Bardzo to lubiłam. Jeszcze w przedszkolu rodzice zapisali mnie na lekcje pianina. I tak się jakoś zaczęło.

Kontuzja ręki pokrzyżowała ci jednak plany.

Jeszcze przed klasą maturalną wiedziałam, że muszę znaleźć inną drogę. Nie chciałam jednak daleko odchodzić od muzyki. Dlatego też zdecydowałam się na realizację dźwięku, choć wtedy nie byłam świadoma, na czym te studia będą polegać. Dopiero gdy zaczęłam czytać na ten temat, poczułam, że to jest właśnie ta ścieżka kariery zawodowej, którą chcę podążać.

Miałaś plan B?

Musiałam mieć. W szkołach artystycznych liczba miejsc dla studentów jest bardzo ograniczona. Za pierwszym razem się nie dostałam. Udało się dopiero za drugim. Przez rok studiowałam filmoznawstwo.

O filmach jeszcze porozmawiamy. Tymczasem powiedz, w jaki sposób dostałaś się do Radia Łódź?

Rozpoczynając studia, szukałam dróg dostępu do realizacji dźwięku. Zależało mi na tym, aby poznać zawód od praktycznej strony. Tak znalazłam Studenckie Radio Żak Politechniki Łódzkiej, gdzie poznałam Dominika Kluszczyńskiego. Zaproponowałam, że jak będzie organizował koncert, to mógłby mnie zabrać ze sobą. Chętnie pomogę mu zwijać kable (śmiech).

Szybko zamieniłaś Radio Żak na Radio Łódź.

Nadal jestem świeŻakiem (śmiech). Dominik chyba coś we mnie dostrzegł. Wiedział, co studiuję, zaproponował współpracę z Radiem Łódź. Nie mogłam przegapić takiej szansy. Pod koniec 2022 roku trafiłam do rozgłośni. Cenię sobie tę pracę, ponieważ nie tylko rozwijam się w zakresie realizacji dźwięku, ale także mogę dokończyć studia dzienne. Mam nadzieję, że we wrześniu się obronię.

Trzymam kciuki, abyś dołączyła do grona magistrów. Czym dla ciebie jest radio?

Radio to ludzie, którzy chcą coś stworzyć razem. Każdy ma swoje zadania, ale w sumie dążymy w jednym kierunku. Dokładając swoje cegiełki, kreujemy materiał, który później trafia na antenę, do słuchaczy.

Zofia Starosta podczas realizacji nagrania audiobooka książki „Chaos, który powstał z ciszy” autorstwa Dominiki Kawczyńskiej-Wojtuś, Sebastian Szwajkowski (archiwum RŁ)
Zofia Starosta podczas realizacji nagrania audiobooka książki „Chaos, który powstał z ciszy” autorstwa Dominiki Kawczyńskiej-Wojtuś, Sebastian Szwajkowski (archiwum RŁ)

Pracujesz m.in. przy realizacji podcastów, audiobooków, słuchowisk, a także koncertów. Jest jakaś aktywność zawodowa, którą szczególnie lubisz?

Wydarzenia koncertowe. Wtedy wykonuję inne zadania niż na co dzień. Działam w dużym zespole, każdy jest zaangażowany i rozemocjonowany. Czuć tę współzależność.

Odwróćmy pytanie. Czego nie lubisz w swojej pracy?

Natłoku dźwięków. Ktoś coś nagrywa, ktoś inny dzwoni, dodatkowo słychać rozmowy z korytarza, muzykę ze studia obok. To jest męczące.

Jesteś przedstawicielką pokolenia Z. Gdzie widzisz się za 5 lat?

Czasem o tym myślę i chyba nie mam sprecyzowanej odpowiedzi. 5 lat to dużo. W tym czasie może wydarzyć się wszystko. Mogę, np. podjąć szaloną decyzję, by otworzyć własne studio nagraniowe. Na nic się jednak nie nastawiam. Daję sobie czas. Na pewno chciałabym się nadal rozwijać i robić to, co sprawia mi największą przyjemność. Realizacja dźwięku to moja droga.

Zastanawiałaś się, co byś robiła, gdyby nie radio? Wykonujesz zawód, który daje wiele możliwości.

Prawdopodobnie szukałabym drogi filmowej. Miałam taki moment, że bardzo angażowałam się w produkcje studentów Szkoły Filmowej w Łodzi.

Etiuda „Krokodyl” w reżyserii Dawida Bodzaka, przy której pracowałaś, trafiła nawet na prestiżowy festiwal w Cannes.

Nie miałam wielkiego wkładu przy tym projekcie, to był bodajże tylko dzień zdjęciowy. Nagrywałam dźwięk w zastępstwie.

Odrzućmy tę skromność. Nie każdy przecież może realizować dźwięk.

Na pewno trzeba mieć w sobie wrażliwość dźwiękową, choć znam osoby, które wykonują ten zawód bardzo technicznie. Oczywiście, wszystkiego można się nauczyć, ale duże znaczenie mają też świadomość i uważność przy oglądaniu filmów, słuchaniu muzyki. Realizacja dźwięku nie jest tylko kwestią sprzętu. To także umiejętność słuchania.

Bardziej pomaga ci szkoła czy praca?

Praktyka i teoria się ze sobą uzupełniają. W pracy działam na dźwiękach, a na uczelni pozyskuję umiejętność ich opisywania. Trudno przecież wytłumaczyć komuś, dlaczego dany dźwięk jest ciepły lub jasny. Myślę też, że ważna w tym wszystkim jest muzyka, o której już rozmawialiśmy. Słuchając konkretnych utworów, kształtuję nie tylko swoją wrażliwość, ale i gust.

Jakie trzy płyty zabrałabyś na bezludną wyspę?

Mam kilka albumów, do których regularnie wracam, więc wybór tylko trzech to ogromne ograniczenie. Na pewno wzięłabym jakieś płyty Led Zeppelin, Fleetwood Mac i Kate Bush. Znalazłoby się miejsce także dla albumu Pink Floyd. Nie mam ulubionego gatunku muzycznego.

Jest jakiś, którego nie lubisz?

Poza disco polo chyba nie. Nie jestem również fanką rapu czy hip-hopu. Nie zamykam się na nie, ale i słucham najmniej.

Pamiętasz, który zespół sprawił, że połknęłaś muzycznego bakcyla?

Był to na pewno któryś z utworów Fleetwood Mac. Tytułu nie pamiętam. Oglądałam jakiś serial, usłyszałam i przepadłam. Wpadłam w taki wir, że przesłuchałam ich całą dyskografię. Dopiero później zaczęłam słuchać innych artystów. W ogóle myślę, że trafiają do mnie starsze utwory tzn. z lat siedemdziesiątych, osiemdziesiątych. Odnajduję się w nich lepiej niż we współczesnych piosenkach.

Zofia Starosta jest człowiekiem kontrastów i artystyczną duszą, fot. prywatne archiwum
Zofia Starosta jest miłośniczką sztuki, fot. prywatne archiwum

Wspomniałaś wcześniej o filmoznawstwie. Oglądając film lub serial zwracasz uwagę na dźwięk?

Bardzo! Dlatego uwielbiam chodzić do kina. Mogę zanurzać się w dźwięku. Słyszę wszystkie szczegóły. Uważam, że dźwięk jest równie ważny, jak obraz. A czasem nawet ważniejszy.

Za przykład można podać „Strefę interesów”.

Filmów, w których dźwięk odgrywa kluczową rolę, jest naprawdę wiele. „Sound of Metal”, „Ona”, a także efektowne blockbustery tworzone specjalnie pod kina IMAX.

Pewnie wielokrotnie słyszałaś to pytanie, ale nie mogę ci go nie zadać. Dlaczego dźwięk kuleje w większości polskich filmów?

Problemem może być budżet. A może też to, że nie przykłada się tak dużej wagi do tego elementu na planie filmowym. Pewnie to także kwestia samego języka polskiego, który jest bardzo specyficzny, szeleszczący.

Na szczęście platformy streamingowe oferują napisy w filmach. Nie jest jednak normalne, by oglądać polską produkcję z listą dialogową.

Na szczęście jakość dźwięku w polskich filmach się poprawia. Obyśmy wkrótce przestali w ogóle o tym mówić.

Wspomniałaś, że lubisz chodzić do kina. Mogłabyś polecić jakieś filmy?

Kino to moja druga miłość. Zaraz po muzyce. W ostatnim czasie ogromne wrażenie zrobił na mnie dramat „Poprzednie życie”. Lubię, gdy filmy dotykają mnie emocjonalnie, jeśli ktoś ma podobnie, mogę zdecydowanie polecić ten tytuł. Uwielbiam „Między słowami”, ale i „Taksówkarza”.

Niezły rozstrzał gatunkowy.

„Taksówkarz” to rzeczywiście historia z innej bajki, ale zachwycam się nie tylko jego fabułą, ale też warstwą muzyczną. Jest doskonała, jednocześnie doskonale wpisuje się w tę opowieść. Bardzo cenię spójność formy. Właśnie teraz słyszę w głowie ten jazzowy motyw przewodni grany na saksofonie.

Lubisz musicale?

W teatrze tak, w kinie niekoniecznie. Musical kojarzy mi się z pewną umownością. Dlatego scena teatralna jest dla niego zdecydowanie bardziej odpowiednim miejscem. Przełomem dla mojej niechęci do tego gatunku był seans „La La Land”. Jeden z niewielu musicali, który przypadł mi do gustu.

Pasjonujesz się nie tylko muzyką i filmem, ale także fotografią. Piszesz o sobie jednak w mediach społecznościowych „czasem robię zdjęcia i bardzo rzadko je wstawiam”.

Publikuję falami, gdy sobie o czymś przypomnę (śmiech). W szufladzie mam mnóstwo zdjęć. Nie czuję jednak potrzeby ich publikowania. Jeśli już to robię, to dla siebie, a nie lajków czy komentarzy. To mój intymny świat, do którego czasem zaproszę znajomych obserwujących moje profile w social mediach.

Co inspiruje cię do robienia zdjęć?

Aparatem próbuję łapać chwile. Lubię nie tylko słuchać, ale także obserwować. Przyglądać się światu i szukać piękna.

Artystyczna dusza. Wolisz fotografować ludzi czy krajobrazy?

Uwielbiam ludzi, bo każdy jest inny, ciekawy i inspirujący. To samo czuję wobec krajobrazów i miejsc, które mnie otaczają – każde z nich ma swój charakter. Jak wyjeżdżam na urlop i zwiedzam poszczególne miejsca, to robię bardzo dużo zdjęć.

Zofia Starosta uwielbia robić zdjęcia. To jej hobby, fot. prywatne archiwum
Zofia Starosta uwielbia robić zdjęcia, fot. prywatne archiwum

Jakie są twoje mocne strony?

Potrafię słuchać i staram się zrozumieć drugą osobę. Myślę, że pracując wśród ludzi i z ludźmi to ważna umiejętność. Myślę też, że jestem dobrą obserwatorką i umiejętnie potrafię analizować, jestem świadoma danej sytuacji.

Z jednej strony emocjonalność i wrażliwość, z drugiej obserwacja i analiza. Ciekawe połączenie.

Jestem człowiekiem kontrastów. Mogłoby się wydawać, że te skrajne postawy życiowe nie mogą ze sobą współgrać, a jednak w moim przypadku działają. Powiem więcej, bardzo to lubię.

Porozmawiajmy o twoich słabych stronach. Nad czym powinnaś popracować?

Nad poczuciem czasu, którego kompletnie nie mam. Mam wrażenie, że minęło 5 minut, a upłynęła godzina. I odwrotnie. Na szczęście bliskie mi osoby wiedzą, że funkcjonuję w innej czasoprzestrzeni, w której potrafię się zgubić (śmiech). Od 25 lat nad tym pracuję, ale na razie średnio mi to wychodzi. Podobnie jak planowanie najbliższej przyszłości.

Co kryje się pod terminem „najbliższej przyszłości”?

Przyszły tydzień. Dla mnie to zupełnie abstrakcyjny termin. Łatwiej mi zaplanować działania na przyszły rok niż na kolejny dzień czy tydzień właśnie. Myślę też, że moją słabą stroną jest częsta potrzeba przebywania w samotności.

Każdy czasem ma ochotę zamknąć się we własnym świecie. Pytanie, czy to słabość?

Jeśli dzieje się to w godzinach pracy…

Rozwiniesz temat?

Gdy przytłacza mnie otoczenie, chcę być sama. Najchętniej zamknęłabym się na klucz i odcięła od wszystkich. Nie mogę tego jednak zrobić, bo przecież mam dyżur w studiu. Wtedy z dużym trudem przychodzi mi odnajdywanie się w sytuacjach społecznych.

Jest coś, bez czego nie wyobrażasz sobie życia?

Bez muzyki. Daje mi szczęście, oddech, spokój. Boję się pomyśleć, co by było, gdybym nie miała do niej dostępu.

Cisza.

Ustaliliśmy, że ją lubię, ale bez przesady (śmiech).

A jak jest z mediami społecznościowymi i Internetem? Obecnie trudno sobie wyobrazić życie wyłącznie offline.

Nie lubię mediów społecznościowych, ale moi znajomi komunikują się głównie przez Internet. Przyznam, że coraz częściej mam ochotę się wyłączyć. W sieci umyka bardzo dużo istotnych komunikatów jak: ton głosu, mimika. Jest duże pole do nadinterpretacji i niezrozumienia. W moim życiu nie ma czasu na nudę, więc nie jestem aktywna w social mediach. Znajomi mają do mnie pretensje, że potrafię nie odpisywać na ich wiadomości przez kilka godzin, a nawet pół dnia.

To chyba znak czasów, w których funkcjonujemy. Liczy się szybkość, brakuje nam cierpliwości.

Dlatego lepiej, jakbyśmy częściej spotykali się w realnym świecie. Nie skupiali się na ekranach telefonów, tylko na żywej rozmowie z drugim człowiekiem. Jak się nagadamy, nie będziemy musieli później prowadzić internetowych rozmów o wszystkim i o niczym.

Powiedziałaś już, że nie masz czasu się nudzić. A co lubisz robić w wolnych chwilach?

Poza słuchaniem muzyki i oglądaniem filmów bardzo lubię czytać książki.

Jakiś konkretny gatunek?

W ostatnim czasie głównie sięgam po pozycje popularnonaukowe, a także filozoficzne. Z literaturą mam podobnie, jak z muzyką czy kinem, nie zamykam się na jeden gatunek. Cenię książki, które otwierają mi głowę, pomagają szukać nowych ścieżek.

Którego autora mogłabyś polecić naszym czytelnikom?

W ostatnim czasie bardzo chętnie sięgam po publikacje Clarice Lispector. Zachwyca mnie styl tej autorki. Pisze inaczej niż wszyscy. W przeszłości czytałam dużo książek Jonathana Carola. Robił na mnie ogromne wrażenie. Właściwie od niego zaczęła się moja świadoma przygoda z literaturą. Czasem lubię wracać do tego autora, ale bardziej z sentymentu niż z chęci odkrywania czegoś nowego dla siebie.

Lubisz podróżować?

Uwielbiam, ale brakuje mi czasu. Gdy tylko mam okazję, to wyjeżdżam. Chętnie poznaję nowe miejsca, kulturę. Gdy podróżuję, staram się odkrywać nieznane mi miasta.

Masz swoje ulubione miejsce na Ziemi?

Kocham Dolomity. Zieleń, góry i spokój.

Jest jakiś punkt na mapie, do którego szczególnie chciałabyś się udać?

Lista jest bardzo długa (śmiech). Największym marzeniem jest wyprawa na Wyspę Wielkanocną. Chętnie wybrałabym się także na Islandię.

Masz jeszcze jakieś inne marzenia?

Takie emocjonalne. Chciałabym zawsze czuć się doceniona, spokojna i spełniona.

Czego można ci życzyć?

Wytrwałości w dążeniu do własnych celów.

Wszystkie wywiady z cyklu „Ludzie radia” dostępne są TUTAJ

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tagi: 31 lipcaludzie radiaWiadomości ŁódźZofia Starosta
Następny artykuł
Warta Sieradz przed sezonem. Trener Marek Przybył i prezes Ryszard Mes

Warta Sieradz w nowym sezonie celuje w ligowe podium? „Kilka pierwszych meczów pokaże czy stać nas na lepsze niż 4. miejsce” [PODCAST]

Ulica Łódzka w Piotrkowie Trybunalskim znów przejezdna

Most na ul. Łódzkiej w Piotrkowie Trybunalskim znów przejezdny. Autobusy linii 9 wróciły na swoją trasę

Radio Łódź

  • Zasięg i częstotliwości
  • Historia Radia Łódź
  • Kalendarium Radia Łódź
  • Polityka prywatności
  • BIP
  • Rada programowa
  • Kampanie społeczne w Radiu Łódź
  • Kontakt

Do pobrania

  • Księga Znaku Radio Łódź
  • LOGO Radio Łódź [PDF]
  • Księga Znaku Radio Łódź Nad Wartą
  • LOGO Radio Łódź Nad Wartą [PDF]

Warto przeczytać

Nowy chodnik w Białej. Drogowcy remontują kolejny odcinek przy DW 702

Nowy chodnik w Białej. Drogowcy remontują kolejny odcinek przy DW 702

7 października 2026
Piotr Paduszyński, fot. Konrad Ciężki

Kara dla Sebastiana M., żelazny list dla Marcina Romanowskiego i dalsze losy TK. Piotr Paduszyński gościem Radia Łódź

7 października 2026

BIP

  • BIP Radio Łódź
  • Informacje ogólne o spółce
  • Struktura Radia Łódź
  • Władze spółki
  • Akcjonariusze
  • Organy opiniodawczo – doradcze
  • Udostępnianie informacji
  • Dokumenty
  • Środki publiczne
  • Ogłoszenia publiczne
  • Instrukcja obsługi BIP

© 2012-2024 Radio Łódź

Witaz ponownie!

Sign In with Facebook
Sign In with Google
Sign In with Linked In
OR

Zaloguj się poniżej do swojego konta

Zapomniane hasło?

Przypomnij hasło

Please enter your username or email address to reset your password.

Zaloguj

Dodaj nową listę

Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • Ramówka
    • Poniedziałek
    • Wtorek
    • Środa
    • Czwartek
    • Piątek
    • Sobota
    • Niedziela
  • Audycje i podcasty
  • Konkursy
  • Akademia Młodego Radiowca
  • Patronat
  • Radio Łódź
    • Marketing Radia Łódź
    • Kampanie społeczne w Radiu Łódź
    • BIP
    • Rada programowa
    • Polityka prywatności
    • Kontakt

© 2012-2024 Radio Łódź

Ta strona korzysta z plików cookie. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Odwiedź naszą Politykę prywatności.
Przejdź do treści
Otwóz pasek narzędzi Dostępność

Dostępność

  • Zwiększ tekstZwiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • Czarno-białeCzarno-białe
  • Wysoki kontrastWysoki kontrast
  • NegatywNegatyw
  • Lekkie tłoLekkie tło
  • Podkreślone odsyłaczePodkreślone odsyłacze
  • Czytelny tekstCzytelny tekst
  • Reset Reset
spinner
spinner
ładuj więcej