Problemy łódzkich szkół. Coraz mniej kandydatów na dyrektorów
Coraz mniej nauczycieli chce zostać dyrektorem szkoły – w Łodzi ruszyły konkursy na kierowanie miejskimi placówkami edukacyjnymi. Z roku na rok coraz mniej osób zgłasza się do udziału w konkursach. To praca wiążąca się z dużą odpowiedzialnością, także karną. Trzeba znać kartę nauczyciela, prawo pracy, prawo zamówień publicznych – mówi nam dyrektorka jednej z łódzkich szkół, a była dyrektorka XXVI LO w Łodzi Małgorzata Wiśniewska dodaje:
Kiedy przychodzi do rozliczeń, jest się samemu. Sukces zawsze ma wielu ojców i jak w szkole jest świetnie to wszyscy bardzo się cieszą, gratulują dyrektorowi, ale sami też tą swoją pierś wypinają. Natomiast problemy, kłopoty, trudności i człowiek zostaje sam – mówi Małgorzata Wiśniewska
Kolejną przyczyną spadku liczby chętnych mogą być zarobki. Jak dodaje dyrektor Wiśniewska, pensja wystarczała jej na życie, ale zostając dyrektorką miała już urządzone mieszkanie na własność.
W przypadku młodych osób, które obciążone są na przykład kredytem mieszkaniowym, kredytem samochodowym lub mają dzieci, które też mają potrzeby, to na pewno te pieniądze satysfakcjonujące nie są – dodaje
Powodem jest też upadek prestiżu i autorytetu zawodu nauczyciela.
Na nauczycieli wylewa się masa krytyki, a nawet hejtu, który jest spotykany zarówno od nas jako uczniów, ale również ze strony rodziców, czy innych nauczycieli. Nie zazdroszczę nauczycielom, a tym bardziej dyrektorom, którzy mają dużo odpowiedzialności, a niewiele jakiejkolwiek wdzięczności – podkreśla Paweł Mrozek z Akcji Uczniowskiej
Jak przekazał nam Urząd Miasta Łodzi, od początku roku w stolicy regionu przeprowadzono 15 konkursów na stanowiska dyrektorów szkół.
Czytaj także: Ranking „Perspektywy 2026”. Wręczono nagrody najlepszym szkołom w Łódzkiem [ZDJĘCIA]
BIP







