Światła stoją od dwóch lat i nie działają
Sygnalizacja znajduje się przy przejściu dla pieszych na jednym z ważniejszych skrzyżowań w tej części DK12. W pobliżu są dojazdy do zakładów i gospodarstw, a niedaleko znajduje się również szkoła.
Światła miały ułatwić pieszym bezpieczne przekraczanie ruchliwej drogi. Problem w tym, że mimo upływu około dwóch lat od ich zamontowania nadal nie zostały uruchomione.
Rodzice odbierający dzieci wjeżdżają w tę drogę do szkoły. Tutaj niekoniecznie ktoś przechodzi, bo dokąd? – mówi jedna z mieszkanek.
Inny mieszkaniec zwraca uwagę na znajdujący się w pobliżu fotoradar:
Przy tym fotoradarze to jest niepotrzebne, zbyteczne – ocenia.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pabianice: Trzy przedszkola do likwidacji. Powodem malejąca liczba dzieci
„Skoro funkcjonuje bez, to czy to ma sens?”
Część mieszkańców zastanawia się, czy po tak długim czasie niedziałająca instalacja jest w tym miejscu w ogóle potrzebna:
Skoro to tak funkcjonuje bez, to nie wiem, czy to ma sens – mówi mieszkanka.
Moim zdaniem nie. Rzadko kto tam przechodzi. Jest to zbędny wydatek, koszt – dodaje kolejna osoba.
Dlaczego światła nadal nie działają?
Zarządcą drogi jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Jak wyjaśnia GDDKiA, uruchomienie sygnalizacji nie jest obecnie możliwe. Powodem mają być problemy związane z realizacją inwestycji przez wykonawcę oraz brak części dokumentacji niezbędnej do uruchomienia świateł.
Samorząd od dwóch lat zabiega o rozwiązanie problemu. Na razie nie wiadomo jednak, kiedy – i czy – sygnalizacja zacznie działać.
BIP





