Interna zniknie ze szpitala im. Madurowicza? Jest apel
Jest apel Okręgowa Izba Lekarskiej w Łodzi w sprawie zachowania łóżek internistycznych w szpitalu im. Madurowicza. Członkowie rady zwrócili się do Marszałka Województwa Łódzkiego, który prowadzi szpital.
Izba stanowczo sprzeciwia się planom przeniesienia Oddziału Chorób Wewnętrznych do szpitala im. Pirogowa. Nie ma też zgody na dalszą redukcję liczby łóżek internistycznych.
Okręgowa Izba Lekarska: „Zagrożenie zdrowotne dla mieszkańców”
Sekretarz Okręgowej Izby Lekarskiej Adam Miller podkreśla Oddziału Chorób Wewnętrznych szpitala Madurowicza pełni rolę szpitala rejonowego dla mieszkańców zachodniej części Łodzi i spoza miasta.
Retkinia, Karolew i miasta ościenne jak Aleksandrów czy Konstantynów. Likwidacja oddziału chorób wewnętrznych właśnie w tej lokalizacji stanowi duże zagrożenie zdrowotne dla tych mieszkańców. Restrukturyzacja szpitala Pirogowa nie może odbywać się kosztem zdrowia mieszkańców Łodzi i regionu – mówi Adam Miller
Prezydium Okręgowej Izby Lekarskiej podkreśla, że przeniesienie oddziału chorób wewnętrznych jest decyzją prowadzącą do ograniczenia dostępu do świadczeń zdrowotnych dla znacznej grupy mieszkańców.
Urząd Marszałkowski na razie nie odpowiedział ten na apel.
Czytaj także: Wielkie zmiany w szpitalu w Skierniewicach
BIP

![Ogród Botaniczny w Łodzi zamienił się w plan filmowy. Debiutant kręci „Szarlatana” [ZDJĘCIA] 2 Ogród Botaniczny w Łodzi zamienił się w plan filmowy. Debiutant kręci „Szarlatana”](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/09/Plan-zdjeciowy-filmu-Szarlatan-fot-Sebastian-Szwajkowski_5-120x86.jpg)



![Dr Sylwia Dęga-Frątczak: AI wchodzi do szkoły. W Sieradzu szkolą nauczycieli [POSŁUCHAJ] 7 Sylwia Dęga-Frątczak](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/09/Sylwia-D-Fratczak-120x86.jpg)



Komentowane 2
Szpital im. Madurowicza to jeden z najgorszych szpitali. Miałem okazję tam się leczyć i mam o nim jak najgorsze zdanie. Opryskliwe pielęgniarki, które robią łaskę, że się opiekują pacjentami. Jak leżałem tam 4 lata temu, to nie dość, że chcieli mi wstrzyknąć insulinę (mimo braku zalecenia lekarza, bo mam cukrzycę typu B) to jeszcze zarazili mnie covidem. Pacjenci zakażeni tą chorobą chodzili sobie samopas po całym oddziale i nikt nad tym nie panował. Do tego na oddziale R mieszczącym się na II piętrze przy jednej z chorych siedziało chyba z 5 osób i odmawiali jeszcze różaniec. Zero jakiejkolwiek reakcji pielęgniarek. Dopiero jak przyszedł Ordynator to wyrzucił całe to towarzystwo. Co do insuliny, pielęgniarka powiedziała, że pomyliła mnie z innym pacjentem. Kto jak kto, ale pracownik służby zdrowia nie powinien mieć najmniejszego prawa, żeby się mylić. Moja mama leżała tam 3 lata temu i pielęgniarki też się na nią wydzierały. Dlatego też po zamknięciu tego oddziału dużej straty nie będzie. Najbliżej Karolewa i Retkini jest Szpital WAM. Też miałem okazję korzystać z jego usług i tu z kolei mam o nim jak najlepsze zdanie.
Bogusławie, jak zamkną Madurowicza, to będziesz się modlił, żeby Cię pogotowie wywiozło do Kutna, a nie do Pajęczna. Bo WAM już dziś ma pacjentów na korytarzach, a z oddziału ratunkowego rozsyła ich gdzie popadnie. Jednych do Sieradza, innych do Wieruszowa. Ci, co jadą do Madurowicza, to odmawiają dziękczynną litanię do św. Łukasza- patrona służby zdrowia. Jak trafiłem do WAMu, to kwitłem 12 godzin, a potem zaproponowano mi Kutno i oczekiwanie 6 godzin na transport.
A jak Ci przeszkadza różaniec, to poczytaj sobie może dzieła Lenina albo Kapitał Marksa.