Noworodek porzucony w foliówce. Rozpoczyna się proces Eweliny P.
Przed łódzkim sądem stanie Ewelina P., kobieta, która w połowie kwietnia porzuciła w pustostanie na Bałutach swoje nowonarodzone dziecko. 36-latka „zapakowała” córeczkę w torbę foliową. Na szczęście dziewczynka przeżyła.
Według wstępnego stanowiska prokuratura będzie się domagać kary 25 lat pozbawienia wolności. Natomiast oczywiście te wnioski mogą jeszcze ulec modyfikacji pod wpływem przebiegu procesu – mówi prokurator Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Moim zadaniem jako obrońcy, tak jak obrońcy w każdej sprawie, jest wyeksponowanie okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonej, a takie okoliczności znajduję. Każdy jest człowiekiem każdy ma swoje cechy dobre i złe, każdy w jakimś stopniu zasługuje na usprawiedliwienie – dodaje obrońca oskarżonej Jerzy Ciesielski.
Po pobycie w szpitalu trafiła do preadopcyjnego ośrodka Tuli-Luli. Tam zadbano o zapewnienie jej najlepszej opieki i anonimowość. Prokuratura zamierza wnioskować o 25 lat więzienia, a z zamiarem ewentualnym nawet o dożywocie.
- Czytaj również: Kolejna rozprawa ws. Sebastiana M. i wypadku na A1. Przedłużenie aresztu i możliwe zerwane mediacje
Dramat na łódzkich Bałutach
Przypomnijmy, w połowie kwietnia na Bałutach mężczyzna znalazł w pustostanie żywego noworodka porzuconego w foliowej torbie. Dziewczynkę udało się uratować, trafiła do szpitala z objawami wychłodzenia, a jej stan został szybko ustabilizowany.
Policja zatrzymała 36-letnią matkę, która przyznała się do winy i usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa z zamiarem ewentualnym. W krwi dziecka wykryto amfetaminę. Kobieta tłumaczyła swoje zachowanie szokiem poporodowym i strachem przed reakcją rodziny na ciążę:
Nie chciałam śmierci swojego dziecka, gdy ją tam zostawiłam przeprosiłam ją za to. Liczyłam, że ktoś ją znajdzie – powiedziała.
15 kwietnia kobieta, która tego dnia pracowała ze swoim partnerem na Rynku Bałuckim, zaczęła odczuwać silne dolegliwości i podejrzewała, że zbliża się poród. W drodze do domu zboczyła do pustostanu przy ulicy Zgierskiej, a partnerowi wytłumaczyła, że musi załatwić swoje potrzeby. To właśnie tam urodziła dziecko. Noworodka, razem z pępowiną i łożyskiem, umieściła w foliowej torbie i pozostawiła na miejscu. Jej 44-letni partner nie usłyszał zarzutów. Kobieta zeznała później, że po powrocie do mieszkania poprosiła go jedynie, żeby niczego nie komentował i dał jej spokój.
- Zobacz także: Wielka afera korupcyjna w Łódzkiem. Wśród 10 zatrzymanych są urzędnicy, przedsiębiorcy i policjanci [ZDJĘCIA, WIDEO]
BIP


![Ogród Botaniczny w Łodzi zamienił się w plan filmowy. Debiutant kręci „Szarlatana” [ZDJĘCIA] 3 Ogród Botaniczny w Łodzi zamienił się w plan filmowy. Debiutant kręci „Szarlatana”](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/09/Plan-zdjeciowy-filmu-Szarlatan-fot-Sebastian-Szwajkowski_5-120x86.jpg)





