Kolejna rozprawa ws. Sebastiana M. i wypadku na A1
Dzisiaj odbyły się kolejne przesłuchania w tej sprawie. Zeznawali właściciele firmy, która poprawiała osiągi samochodu oskarżonego. Model BMW, którym poruszał się Sebastian M. seryjnie ma 530 koni mechanicznych. Modyfikacje podniosły moc o około 100 koni mechanicznych. Auto oskarżonego przyspieszało do 100 km/h w niespełna 4 sekundy. Poza tym, prokurator zawnioskował o przedłużenie tymczasowego aresztu, Aleksander Duda z Prokuratury Okręgowej w Katowicach uważa, że powinien on obowiązywać do momentu wydania wyroku w tej sprawie. Przeciwna była obrońca Katarzyna Hebda, która zaproponowała zastosowanie środków wolnościowych. Sąd postanowił przedłużyć tymczasowy areszt do 26 maja 2026 roku. Z kolei pełnomocnik pokrzywdzonych rodzin mecenas Łukasz Kowalski dodał, że mediacje, które nadal trwają, nic nie przyniosły, a pokrzywdzeni rozważają ich zerwanie.
Uważam, że do tego pojednania będzie bardzo trudno dojść i dzisiaj bardzo emocjonalnie też zareagowali sami pokrzywdzeni. Oni wprost powiedzieli, zrywamy te mediacje i tak to zostało zaprotokołowane.
W sprawie jest jeszcze wiele okoliczności do zbadania, które pozwolą nam na ustalenie prawdy materialnej, co tak naprawdę zaszło – dodaje obrońca Hebda.
Kolejna rozprawa odbędzie się 8 stycznia. Sebastianowi M. grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Rodzinna tragedia na A1
Do tragedii doszło 16 września 2023 roku, w Sierosławiu, w powiecie piotrkowskim. W pożarze samochodu marki Kia zginęli rodzice oraz ich 5-letni syn. BMW, którym kierował Sebastian M., miało uderzyć w auto rodziny, które następnie wpadło w bariery energochłonne i stanęło w płomieniach.
4 października 2023 r. Sebastian M. został zatrzymany w Dubaju. Zbigniew Ziobro, ówczesny minister sprawiedliwości, podpisał wniosek o ekstradycję mężczyzny. W listopadzie ub. roku Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim nie zgodził się na wydanie listu żelaznego dla Sebastiana M. O wydanie takiego dokumentu wnioskował Bartosz Tiutiunik, ówczesny obrońca 32-latka.
Na początku 2024 roku Sebastian M. opuścił areszt w ZEA. W lutym br. mężczyzna odwołał się od decyzji sądu w Dubaju ws. prawnej dopuszczalności jego ekstradycji do Polski. Ostateczną decyzję miał podjąć sąd drugiej instancji w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Został sprowadzony do ojczyzny dzięki staraniom polskich władz.
Według biegłych, Sebastian M. mógł poruszać się autostradą A1 z prędkością ponad 300 km/h, gdzie dopuszczalna prędkość to 140 km/h. 34-latkowi grozi do 8 lat więzienia.
BIP





![Ekonomiczna migawka | Sposoby przechodzenia na emeryturę nauczycieli [PODCAST] 8 Ekonomiczna migawka | Sposoby przechodzenia na emeryturę nauczycieli [PODCAST]](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2025/11/image0-10-scaled-75x75.jpeg)


