Nie żyje 7-latek, który utonął na Fali
Do tragedii doszło pod koniec lipca. Siedmiolatek brał udział w wakacyjnej szkole pływania w łódzkim aquaparku – w pewnym momencie chłopiec zaczął się topić, a po niemal trzech minutach utonął na sześć minut. Z wody wyciągnął go dopiero mężczyzna płynący sąsiednim torem.
U chłopca stwierdzono śmierć mózgu – przekazał Radiu Łódź rzecznik szpitala Matki Polki w Łodzi Adam Czerwiński.
Rodzice pacjenta zdecydowali się na pośmiertne oddanie jego organów, aby ratować życie innych ludzi. Nad akcją czuwa Poltransplant. Rodzice pacjenta proszą o uszanowanie ich spokoju i prywatności w tym bardzo trudnym dla nich czasie.
Jak ocenia dla Radia Łódź mecenas Piotr Paduszyński, odpowiedzialność karną i cywilną mogą ponieść ratownicy.
ZOBACZ TEŻ: Pracownik Fali po dramacie z 7-latkiem: „Tego można było uniknąć”
Jeżeli tylko widzieli miejsce spławikowania chłopca, wynurzania się i prób ratunku, winni byli zareagować. Jeżeli tylko widzieli miejsce, gdzie chłopiec leżał na dnie basenu, winni byli zareagować. Jeżeli ich usytuowanie na terenie basenu było takie, że tych miejsc nie widzieli, to organizator opieki w zakresie ratownictwa wodnego poniesie taką samą odpowiedzialność, ponieważ to jego zadaniem było tak ustawić miejsca przebywania ratowników, żeby widzieli.
Według wstępnych ustaleń śledczych w momencie tragedii dwóch ratowników było na stanowiskach, z których można było zobaczyć, że chłopiec tonie. Swoją kontrolę zakończyło też łódzkie kuratorium.
Takowy wypoczynek powinien być zgłoszony do bazy Ministerstwa Edukacji Narodowej. Nie zostało to uczynione. W związku z powyższym sporządziliśmy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia wykroczenia, które zostało skierowane do pewnych organów – mówi łódzki wicekurator Jarosław Krajewski.
Do tej pory śledztwo było prowadzone w sprawie sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia podopiecznego, ale kwalifikacja czynu została zmieniona na nieumyślne spowodowanie śmierci. Jutro ma odbyć się sekcja zwłok siedmiolatka.
Śledztwo w tym zakresie będzie prowadzone teraz w kierunku artykułu 155, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci. Zaplanowana jest sekcja zwłok dziecka, która da odpowiedź, jaka była przyczyna zgonu. Czekamy na opinię biegłego z zakresu ratownictwa, który będzie oceniał zachowanie osób sprawujących opiekę nad dziećmi, a także ratowników – mówi Radiu Łódź prokurator Emilia Michałowska-Marchewa z łódzkiej Prokuratury Okręgowej.
We wrześniu zostanie przeprowadzony eksperyment procesowy – śledczy sprawdzą czy i którzy ratownicy mogli widzieć miejsce tragedii i powinni zareagować.
OŚWIADCZENIE AQUAPARKU FALA:
Taki wypadek to wielka tragedia i nigdy nie powinien sie wydarzyć. Składamy głębokie kondolencje rodzinie zdając sobie sprawę, że żadne słowa nie zmniejszą bólu po stracie dziecka. Pani prezydent – mimo że sytuacja miała miejsce, gdy zajęcia prowadził podmiot zewnętrzny – zleciła kontrolę wszystkich procedur bezpieczeństwa w naszym Aquaparku. Jesteśmy w pełni przekonani, że spełniają one najwyższe standardy. Prezes spółki został także zobowiązany do poszukania nowoczesnych rozwiązań AI, systemów detekcji, które w automatyczny sposób pozwolą wychwycić przypadki krytycznych sytuacji, do których może dojść w wodzie. Pieniądze na taki system nie grają żadnej roli, bezpieczeństwo – szczególnie dzieci – jest najważniejsze. Takie rozwiązania są i wdrożymy je w możliwie najkrótszym czasie.
Marcin Masłowski, rzecznik prasowy Aquaparku Fala
POSŁUCHAJ
BIP

![Remont zakończony, ale kierowcy nie mogą przejechać. Spór o ulicę Kaczeńcową w Łodzi [ZDJĘCIA] 2 Przedluzenie Kaczencowej czeka na otwarcie fot Sebastian Szwajkowski 7](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/09/Przedluzenie-Kaczencowej-czeka-na-otwarcie-fot-Sebastian-Szwajkowski_7-120x86.jpg)







