Maja Chwalińska przeszła do historii
Polka rozpoczęła od podwójnego błędu serwisowego, ale później przejęła inicjatywę. Andriejewa potrafiła jednak wywalczyć break pointy. Dwa pierwsze Chwalińska w fantastycznym stylu obroniła, ale przy trzeciej okazji górą była już tenisistka urodzona w Krasnojarsku i to ona objęła prowadzenie w meczu.
Bardzo mocno serwująca Andriejewa szybko chciała powiększyć przewagę, ale przegrała dwie pierwsze wymiany, bo Polka „nie pękła” pod jej naporem. Co więcej Chwalińska już po chwili miała dwie okazje na przełamanie i drugą z nich wykorzystała doprowadzając do remisu 1:1.
Trzeci gem rozpoczął się, podobnie jak pierwszy, od podwójnego błędu serwisowego Polki, a później siła Andriejewej dawała o sobie znać. Turniejowa ‘8’ miała dwa break pointy i drugiego z nich wygrała.
W czwartej partii do głosu nieco doszedł wiatr. Tenisistka z Syberii nie radziła sobie z aurą, popełniła dwa podwójne błędy serwisowe, a drugi z nich dał Polce kolejne przełamanie i remis 2:2.
Kolejny gem przyniósł wyraźną zmianę. Pierwszy raz w meczu punkt zdobyła serwująca tenisistka. Andriejewa myliła się od początku, a Polka grała swoje i wygrała „na sucho”.
Szósta partia przyniosła najdłuższą jak dotąd wymianę (19 uderzeń), ale też pierwszego asa serwisowego Andriejewej, który dał jej wygraną w gemie i remis 3:3.
Gem lacostowski nie był łatwy dla obydwu tenisistek. Wiatr momentami aż podrywał mączkę z kortu. Chwalińska w ważnym momencie – przy stanie 30:30 – wyrzuciła dosyć prostą piłkę w aut, a po chwili zagrała w siatkę i to Andriejewa wyszła na prowadzenie.
W ósmym gemie tenisistka z Krasnojarska poszła za ciosem. Szybko objęła prowadzenie 30:0. Błąd w kolejnej wymianie nie wybił jej z uderzenia. Wygranie dwóch kolejnych piłek dało jej prowadzenie 5:3.
Co więcej Polka nie była w stanie przeciwstawić się rywalce także w kolejnej partii. Andriejewa wciąż grała mocno, a Chwalińska nie była w stanie wybić jej z rytmu. Napędzona faworytka wygrała gema do 0 i po 44 minutach gry zapisała na swoim koncie pierwszego seta (6:3).
Mirra Andreeva one set away from a maiden Grand Slam 👀#RolandGarros pic.twitter.com/cpF0cjWLMj
— Roland-Garros (@rolandgarros) June 6, 2026
Drugi set rozpoczął się dobrze dla Polki – od wygranej wymiany przy serwisie rywalki. Później jednak Chwalińska popełniała dosyć proste błędy, na które wpływ miał chyba także wiatr, i to Andriejewa objęła prowadzenie.
Gem serwisowy Dąbrowianki od początku nie układał się po jej myśli. Rozpoczęło się od 0:30, a później rywalka miała dwa break pointy. Polka jednak wyszła z opresji. Tyle, że po kolejnym autowym uderzeniu Chwalińskiej, Andriejewa miała trzecią szansę na przełamanie i tę już wykorzystała.
Polka jednak nie zwiesiła głowy. Wygrała dwie pierwsze wymiany przy serwisie rywalki, co musiało wprowadzić nieco nerwowości w poczynania Andriejewej. Było to widać w kolejnej akcji – tenisistka z Krasnojarska zagrała w środek siatki, co niemal nie zdarzało się jej wcześniej. Mimo prowadzenia 40:0, Chwalińskiej nie udało się wygrać gema. Rywalka wygrała bowiem pięć wymian z rzędu i objęła prowadzenie 3:0.
Rozpędzona Andriejewa kontynuowała naprawdę dobrą grę. Naciskała na Polkę, która chyba traciła nadzieję i pomysł na to, jak powstrzymać rywalkę. Turniejowa '8′ po raz drugi w meczu przełamała Chwalińską „na sucho” i wciąż po stronie naszej tenisistki było zero gemów.
W piątej partii Chwalińska miała wprawdzie kilka dobrych momentów, ale Andriejewa grała po prostu lepiej. Poza jednym, szkolnym błędem zawodniczka z Syberii ładnie kończyła wymiany i wygrała do 30. To oznaczało, że tylko gem dzieli ją od triumfu w Paryżu.
Polka jednak nie zwykła się poddawać. W szóstym gemie utrzymała podanie – dopiero po raz drugi w meczu – i przedłużyła swoje nadzieje na sukces.
Bliskość wygranej nieco wpłynęła na psychikę Andriejewej. Choć od początku siódmej partii grała mocno, a prędkość jej serwisów zbliżała się do 190 km/h, to jednak zaczęła się też mylić. Chwalińska dzielnie walczyła i wykorzystała słabszy moment rywalki, zapisując na swoim koncie drugiego gema w drugim secie.
To było jednak wszystko, na co było stać Polkę. Od początku ósmej partii przeważała Andriejewa. 19-latka przypieczętowała swój triumf gemem wygranym do 0.
MIRRA ANDREEVA ROLAND-GARROS CHAMPION 💫#RolandGarros pic.twitter.com/9YJqol3qk9
— Roland-Garros (@rolandgarros) June 6, 2026
Mirra Andriejewa jest trzecią najmłodszą triumfatorką turnieju wielkoszlemowego w XXI wieku.
Wartoprzeczytać
Maja Chwalińska tymczasem jest dopiero drugą tenisistką w erze open, która jako kwalifikantka dotarła do finału imprezy wielkoszlemowej, a pierwszą na kortach Rolanda Garrosa. Jest też najniżej sklasyfikowaną zawodniczką, która zagrała o trofeum we French Open.
Polka od poniedziałku będzie 21. rakietą świata, a do paryskiego turnieju przystępowała ze 114. miejsca w rankingu WTA.
BIP






![Ogólnopolski Festiwal Folkloru Miejskiego w Piotrkowie Trybunalskim [ZDJĘCIA] 7 Ogólnopolski Festiwal Folkloru Miejskiego w Piotrkowie Trybunalskim [ZDJĘCIA]](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/06/20260606_161818-scaled-75x75.jpg)


