Poszło o „krew na rękach”
Przed sądem w Piotrkowie Trybunalskim kolejna odsłona sporu między Adamem Szacińskim a wiceprezydentem miasta Piotrem Kulbatem. Sprawa ma związek z burzliwą sesją Rady Miasta z 25 kwietnia ubiegłego roku, dotyczącą Centrum Integracji Cudzoziemców.
Sąd ocenia granice dopuszczalnej krytyki osoby publicznej i ochrony jej dobrego imienia. Adam Szaciński, zabierając głos jako mieszkaniec, krytykował władze miasta i użył między innymi sformułowania, że „ta władza ma krew na rękach”. Wiceprezydent Piotrkowa Trybunalskiego Piotr Kulbat uznał, że wypowiedź naruszyła jego dobre imię. Sprawa trafiła najpierw na drogę karną. Sąd Rejonowy umorzył postępowanie, a w lutym tego roku Sąd Okręgowy utrzymał tę decyzję w mocy. Teraz trwa postępowanie cywilne. Wśród przesłuchiwanych świadków jest m.in. prezydent Piotrkowa Trybunalskiego Juliusz Wiernicki.
Uważam, że w właściwy sposób uzasadniłem swój pozew i swoje odczucie utraty dóbr moralnych w postaci dobrego imienia – mówi wiceprezydent Piotrkowa Trybunalskiego Piotr Kulbat.
ZOBACZ TEŻ: Wiceprezydent Piotrkowa oskarżył społecznika o zniesławienie. Jest decyzja Sądu Okręgowego
Sformułowania o tym, że władze mają krew na rękach w związku ze śmiercią sierżanta Sitka odnosiło się do władz rządowych – kontruje mecenas Michał Król, obrońca pozwanego.

Wiceprezydent domaga się zasądzenia 100 tysięcy złotych na cel społeczny. Pieniądze miałyby trafić do piotrkowskiego stowarzyszenia „HARC”.
BIP









