Niektóre zabiegi dla pacjentów sieradzkiego szpitala wojewódzkiego zostały przełożone. Pacjenci mieli dowiadywać się o tym z dnia na dzień i teraz część z nich musiała czekać nawet dwa tygodnie.
Rozmawialiśmy z pacjentami. Udało się ustalić, że niektóre zabiegi są przesunięte o tydzień lub dwa, bo jest ich zbyt dużo jak na obecną liczbę anestezjologów. O sprawie poinformował nas słuchacz, który na swój zabieg laryngologiczny czekał kilka miesięcy. W dzień wizyty otrzymał informację, że musi czekać na kolejny termin.
Pierwsza informacja była taka, że wszystkie operacje są przesunięte o 2-3 tygodnie – powiedział nam jeden z pacjentów.
Dla wielu ludzi to niestety nerwowy i nieprzyjemny obrót spraw, bo przecież każdy z nas musi np. umówić się w pracy na wolne lub po prostu się do tego przygotować. Rozmawialiśmy też krótko z lekarzami, którzy potwierdzili, że rzeczywiście część zabiegów została przełożona, a o tym, kiedy i ile ich się odbywa, decyduje dyrektor.
To jak na razie wstępne ustalenia naszego reportera, które przeprowadził na miejscu. Czekamy w tej sprawie na rozmowę i komentarz ze strony dyrekcji szpitala.
BIP




