Koksowniki na przystankach w Ozorkowie
Wraz z przyjściem zimy i nasilającymi się mrozami i opadami śniegu na przystankach komunikacji miejskiej w Ozorkowie pojawiły się koksowniki. Mają być one ratunkiem dla pasażerów w najzimniejsze dni. Nie wszystkim się to jednak spodobało. W internecie pojawiły się negatywne komentarze na temat tego rozwiązania. Przeciwnicy zwracają uwagę na kwestie ekologii. Postanowiliśmy zapytać o opinie mieszkańców Ozorkowa.
– Oczywiście, że potrzebne, jak ludzie czekają na autobus, to jest dobra rzecz, wtedy można sobie chociaż ręce ogrzać. Wczoraj i przedwczoraj było bardzo zimno, tym bardziej myślę, że to jest bardzo dobry pomysł. Patrząc w koło z każdego komina się kopci, więc jak tu trochę poleci tego dymu to nic się nie stanie myślę.
– Jak jest taka niska temperatura i opady śniegu, to popieram. Trochę opóźnione, ale myślę bardzo potrzebne. Moim zdaniem zdrowie ludzi jest najważniejsze.
Kupujemy atestowany koks i węgiel. Sądzę, że kominy czy spaliny wydostające się z rur wydechowych samochodów zdecydowanie bardziej przyczyniają się do zanieczyszczania środowiska niż te koksowniki. Dla nas jest najważniejszy w tym momencie komfort mieszkańców Ozorkowa – mówi burmistrz Ozorkowa Jacek Socha.
Urządzenia stanęły na kilku przystankach w mieście, gdzie ruch pasażerów jest największy.
BIP








