Powiat zgierski: dziki terroryzują mieszkańców Rosanowa
Jak relacjonują mieszkańcy, ostatnio coraz więcej dzików można spotkać na ulicach Długiej i Łąkowej. Zwierzęta ryją w trawnikach przed posesjami.
Problem z dzikami potwierdza Sławomir Płachta, radny gminy Zgierz, który od ośmiu lat mieszka w Rosanowie. Jak jednak przyznaje, dopiero w tym roku po raz pierwszy spotkał dziki w tej okolicy.
Niebezpiecznie jest wrócić, na przykład wieczorem, do domu dzieciom. Nawet samochodem przejechać nie można. Na drodze rozwalą się lochy z małymi i nie można przejść – relacjonuje radny w rozmowie z Radiem Łódź.

Gmina interweniuje, łowczy nie reagują
Władze gminy Zgierz podjęły już działania w tej sprawie. Dwukrotnie wysyłały pisma do Koła Łowieckiego nr 23 „Gwardia Dąb”, apelując o zajęcie się problemem dzików w Rosanowie.
Jak dotąd odpowiedzi jednak nie było. Mieszkańcy nadal czekają na reakcję łowczych i rozwiązanie problemu, który – jak podkreślają – wpływa nie tylko na stan ich posesji, ale przede wszystkim na poczucie bezpieczeństwa.
Skontaktowaliśmy się Kołem Łowieckim nr 23 „Gwardia Dąb”. Oczekujemy na odpowiedź.
Więcej na ten temat w magazynie „Słuchasz i Wiesz” po godz. 16
CZYTAJ TAKŻE: Skarżą się na hałas i pył. Suszarnia kukurydzy utrudnia życie mieszkańcom Sieradza
BIP





