Elektrycy, hydraulicy i inne firmy zajmujące się pracami wykończeniowymi protestowali w piątek (9 października) w Łodzi w związku z brakiem zapłaty za prace przy budowie bloku przy ul. Nowej 5. Wykonawcy twierdzą, że zostali z kosztami, a zleceniodawca urwał z nimi kontakt. Nie udało się również podpisać porozumienia dotyczącego przeniesienia zobowiązań na inną, powiązaną z nim spółkę.
Jeden z przedsiębiorców czeka na prawie pół miliona złotych. Co nam mówią poszkodowani?
Dla części wykonawców sytuacja oznacza poważne problemy finansowe i szukanie ostatecznych rozwiązań
Były zapewnienia o płatnościach i tak dalej, ale do dnia dzisiejszego nawet złotówka nie została zapłacona.
Będziemy robili wszystko, żeby swoje pieniądze odzyskać.
Podjąłem taką decyzję, że pożyczam pieniądze od znajomych, tak, żeby opłacić bieżące faktury. Kwota, jaką mi zalega firma, to jest 241 000 zł. No i też mam wystawione własne mieszkanie na sprzedaż w ostateczności
Problemy z rozliczeniami mogą odbić się także na osobach, które kupiły mieszkania w tym budynku. Część prac nadal pozostaje niedokończona, a spór z wykonawcami może dodatkowo skomplikować dalszą realizację inwestycji.
Spółka, z którą wykonawcy podpisali umowę, złożyła 26 sierpnia wniosek o ogłoszenie upadłości.
Próbowaliśmy skontaktować się z przedstawicielami spółek telefonicznie i mailowo, aby uzyskać ich stanowisko w sprawie. Bezskutecznie.
BIP












