Wyciekły dane prawie 5000 dzieci z łódzkich żłobków
Jak podaje portal niebezpiecznik.pl w powszechnie dostępnej przestrzeni znalazło się ponad 4900 plików PDF zatytułowanych jako “umowa” lub “aneks”. W umowach znajdowały się takie dane jak: nazwiska, numery PESEL rodziców i dzieci, adresy zamieszkania i numery telefonów. Wyciekły także takie informacje jak nawyki żywieniowe dzieci.
Powodem wycieku był najprawdopodobniej błąd podczas wprowadzania aplikacji ułatwiającej organizację pracy placówek, która miała być opracowana przez Miejski Zespół Żłobków (MZŻ) wspólnie z Politechniką Łódzką. Po tym jak portal niebezpiecznik.pl skontaktował się z inspektorem ochrony danych osobowych pliki zniknęły z sieci.
Placówka uruchomiła wszystkie wewnętrzne procedury reagowania i zrobiła wszystko, aby zabezpieczyć wrażliwe dane – mówi Jacek Tokarczyk z łódzkiego magistratu.
O sprawę zapytaliśmy również rektora Politechniki Łódzkiej prof. dr hab. inż. Krzysztof Jóźwika.
Nieprawdą jest, że coś wyciekło. Portal niebezpiecznik.pl znalazł uchybienie w aplikacji, ale z tych informacji, które zostały mi przekazane z danych logowania i z przejrzenia pracy systemu, to było jedyne logowanie i jedyne pobranie danych, jakie nastąpiło. W momencie zablokowania i kiedy pracownik, bo to on dowiedział się o tym 5 stycznia, zablokował możliwość pobierania dalszych danych oraz zgłosiliśmy sprawę do inspektora ochrony danych osobowych. Dane są obecnie zabezpieczone i nikt do nich się już nie dostanie. Dane nie wyciekły do żadnych osób trzecich – zapewnie rektor.
Na słowa rektora odpowiedział portal niebezpiecznik.pl. Twierdzi, że nie doszło tylko do „jednego zalogowania”.
Rektor PŁ nie ma racji mówiąc, że doszło tylko „jednego zalogowania”. Po pierwsze, dane były dostępne bez logowania. Po drugie, my przeglądaliśmy te dane kilkakrotnie z różnych adresów IP (aby potwierdzić wyciek), a sami też dowiedzieliśmy się o wycieku z innego źródła. Poza tym po wstępnym zablokowaniu dostępu do danych część z nich nadal była dostępna z innych endpointów. Owszem, istnieje możliwość że tych danych nie widział nikt o złych zamiarach, niemniej nieprawdą jest, że było tylko „jedno zalogowanie”.
Wyciek danych osobowych można zgłosić na policję i do Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
BIP
![Ogród Botaniczny w Łodzi zamienił się w plan filmowy. Debiutant kręci „Szarlatana” [ZDJĘCIA] 1 Ogród Botaniczny w Łodzi zamienił się w plan filmowy. Debiutant kręci „Szarlatana”](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/09/Plan-zdjeciowy-filmu-Szarlatan-fot-Sebastian-Szwajkowski_5-120x86.jpg)




![Dr Sylwia Dęga-Frątczak: AI wchodzi do szkoły. W Sieradzu szkolą nauczycieli [POSŁUCHAJ] 6 Sylwia Dęga-Frątczak](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/09/Sylwia-D-Fratczak-120x86.jpg)



Komentowane 3
Ciekawe czy ktoś odpowie za niewłaściwe zabezpieczenie danych na PŁ, bo rozumiem że te dane wyciekły po stronie biura opracowującego aplikację na PŁ (czyli informatyków którzy powinni być bardziej biegli w takiej materii) a nie po stronie Miejskiego Zespołu Żłobków…
Oczywiście że nikt za nic nie odpowie. Pierwszy dzień w kartonowym kraju?
Nieprawdą jest, że coś wyciekło XD