Velo Warta coraz bliżej
Wzdłuż rzeki Warty powstanie jedna z najdłuższych tras rowerowych w Łódzkiem. W planach jest utworzenie ponad 200-kilometrowej sieci ścieżek.
Trasa rowerowa Velo Warta ma przebiegać w ciągu istniejących już ścieżek i traktów wzdłuż rzeki. Znaczna część z nich znajdzie się na wałach przeciwpowodziowych. Łącznie ma powstać ponad 200 kilometrów dróg dla rowerów, chociaż na głównym odcinku trasy, od Burzenina do Uniejowa, jest około 80 kilometrów. Inwestycję będzie realizował Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego – mówi Marcin Sośnierz z Zarządu Dróg Rowerowych.
ZOBACZ TEŻ: Wakacyjny rozkład pociągów. Gdzie pojedziemy na wypoczynek z Łódzkiego?
Trasa wykorzystywać będzie przebieg najdłuższej rzeki województwa, czyli rzeki Warty. To ponad 200 km bezpiecznej i wygodnej infrastruktury rowerowej.
To jednak za mało, bo mieszkańcy potrzebują bezpiecznego dojazdu między innymi od strony Kalisza i Złoczewa.
– Dojazd do Sieradza nie jest zbyt bezpieczny.
– Trzeba gdzieś tam bocznymi osiedlami próbować jechać, żeby z dzieciakami bezpiecznie w miarę dotrzeć.
– Jak jedziesz taką główną drogą, na przykład jak tu, to czujesz się bezpiecznie z tatą tylko – mówią mieszkańcy.
Urząd Marszałkowski we współpracy z samorządami, przez które ma przebiegać trasa rowerowa Velo Warta, przygotowuje już dokumentacje techniczne potrzebne do realizacji inwestycji. Sama budowa ma zacząć się w kolejnych latach.
Poza nową droga rowerową łączącą Uniejów, Sieradz i Burzenin, Sieradzanie doczekają się także pierwszego w mieście systemu ścieżek rowerowych. Trasa będzie miała łącznie kilka kilometrów i ma powstać dzięki połączeniu kilku dotychczas istniejących odcinków.
BIP



![Zagrożenie ze strony Rosji. Piotr Cieplucha: społeczeństwo nie może ani panikować, ani lekceważyć [POSŁUCHAJ] 4 Piotr Cieplucha, fot. Konrad Ciężki](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/08/Piotr-Cieplucha-fot.-Konrad-Ciezki-20-08-2026-120x86.jpg)





Komentowane 1
Doskonała wiadomość. Wreszcie łódzkie dołączy do ucywilizowanej rowerowo Polski, bo teraz jesteśmy pod tym względem „czarną dziurą”.