Strażak OSP Ujazd uratował kota z płonącego domu
W sobotę (24 stycznia) około godz. 4 rano strażacy z powiatu tomaszowskiego zostali wezwani do pożaru budynku mieszkalnego w Ujeździe. Na miejscu zjawili się m.in. druhowie z miejscowego OSP.
Po dojeździe pierwszych zastępów zastano cały budynek w ogniu (…) Straty wynikające z pożaru są bardzo duże. Na szczęście żadna z osób mieszkających w budynku nie odniosła obrażeń – czytamy w ich relacji na profilu w mediach społecznościowych.
Internauci poruszeni
Podczas przeszukania budynku strażacy zlokalizowali psa i kota. I właśnie zdjęcie jednego z druhów z kotem na rękach poruszyło internautów. Pod opublikowanym postem pojawiło się ponad 650 reakcji i przeszło 50 komentarzy.
– Dla strażaka każde życie jest cenne. Brawo – pisze jedna z komentujących.
– No i się popłakałam… Żyjecie, kot żyje, resztę się odbuduje – dodaje inna.
– Ukłony do ziemi. Udowadniacie, że jesteście wspaniali – to już kolejny komentarz.
Potrzebna pomoc dla pogorzelców
W pożarze w Ujeździe nie było osób (ani zwierząt) poszkodowanych, ale mieszkańcy budynku stracili dach nad głową. Według wstępnych informacji, dom nadaje się wyłącznie do rozbiórki.
W Internecie uruchomiono zbiórkę pieniędzy, by pomóc pogorzelcom. Jej celem jest zebranie 100 tys. zł.
Środki ze zbiórki mają zostać przeznaczone na:
- tymczasowe miejsce do życia
- ubrania i podstawowe wyposażenie
- formalności i pierwsze koszty po pożarze
BIP









