Sprawa Sebastiana M. umorzona. Chodzi o poplecznictwo
Postępowanie w sprawie poplecznictwa umorzone. Śledczy badali, czy bliscy Sebastiana M., oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na A1 pod Piotrkowem, pomogli mu w ucieczce do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i finansowali jego pobyt w Dubaju.
Postępowanie rozpoczęło się jesienią ubiegłego roku, a zawiadomienie w tej sprawie złożył adwokat Łukasz Kowalski, pełnomocnik rodzin ofiar. Prokurator wydał postanowienie o umorzeniu postępowania.
Podstawą umorzenia był brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego. Decyzja prokuratora jest prawomocna – mówi prok. Aleksander Duda z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
W Sądzie Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim trwa proces Sebastiana M., który jest oskarżony o spowodowanie wypadku na autostradzie A1 pod Piotrkowem, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. Mężczyźnie grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Rodzinna tragedia na A1
Do tragedii doszło 16 września 2023 roku, w Sierosławiu, w powiecie piotrkowskim. W pożarze samochodu marki Kia zginęli rodzice oraz ich 5-letni syn. BMW, którym kierował Sebastian M., miało uderzyć w auto rodziny, które następnie wpadło w bariery energochłonne i stanęło w płomieniach.
4 października 2023 r. Sebastian M. został zatrzymany w Dubaju. Zbigniew Ziobro, ówczesny minister sprawiedliwości, podpisał wniosek o ekstradycję mężczyzny. W listopadzie ub. roku Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim nie zgodził się na wydanie listu żelaznego dla Sebastiana M. O wydanie takiego dokumentu wnioskował Bartosz Tiutiunik, ówczesny obrońca 32-latka.
Na początku 2024 roku Sebastian M. opuścił areszt w ZEA. W lutym br. mężczyzna odwołał się od decyzji sądu w Dubaju ws. prawnej dopuszczalności jego ekstradycji do Polski. Ostateczną decyzję miał podjąć sąd drugiej instancji w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Został sprowadzony do ojczyzny dzięki staraniom polskich władz.
Według biegłych, Sebastian M. mógł poruszać się autostradą A1 z prędkością ponad 300 km/h, gdzie dopuszczalna prędkość to 140 km/h. 34-latkowi grozi do 8 lat więzienia.
BIP




![Strefa kultury | Plebiscyt Łodzianka Inicjatorka i wystawa "Łódź (się) tłumaczy" [PODCAST] 5 Strefa kultury | Plebiscyt Łodzianka Inicjatorka i wystawa "Łódź (się) tłumaczy" [PODCAST]](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/09/1000019411-scaled-120x86.jpg)




![To jest temat. Rozwód w Urzędzie Stanu Cywilnego? [PODCAST] 10 Rozwód w Urzędzie Stanu Cywilnego?](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2025/12/Michal-Wojtysiak-scaled-75x75.jpg)
