Łódź: skrócony czas pracy w MOPS?
Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łodzi zdecydują czy zostanie wdrożony skrócony tydzień pracy. Chodzi o pilotaż Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, do którego placówka ma przystąpić w styczniu 2026 roku.
Na razie nic nie jest jeszcze przesądzone. Choć we wniosku wysłanym do resortu czytamy, że „pracownicy zostali poinformowani o zasadach programu i wyrazili zgodę na udział w nim”, na ostateczne decyzje trzeba jeszcze poczekać.
Jeśli pracownicy będą przeciwni udziałowi w pilotażu „Skrócony czas pracy – to się dzieje!”, dyrekcja nie podpisze, mimo przyznanej kwalifikacji, umowy z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Tym samym MOPS w Łodzi nie weźmie w praktyce udziału we wspomnianym pilotażu – mówi Iwona Jędrzejczyk-Kaźmierczak, rzecznik prasowy łódzkiego MOPS.
Zaplanowano spotkanie z pracownikami
Na piątek (14 listopada) zaplanowane zostało spotkanie z pracownikami – mają zostać omówione szczegóły projektu m.in. to, czy wdrożony zostanie czterodniowy tydzień pracy, skrócone godziny pracy, czy też łódzki MOPS ostatecznie zrezygnuje z udziału w pilotażu.
Piotr Kowalski, dyrektor MOPS w Łodzi, zapewnia, że skrócony czas pracy nie wpłynie na obsługę mieszkańców. Placówka będzie pracowała w niezmienionym czasie, tj. pięć dni w tygodniu po osiem godzin.
BIP




![Mistrzynie Polski pokazały się kibicom. Udana prezentacja i zwycięstwo Budowlanych [ZDJĘCIA] 5 Prezentacja PGE Budowlani na sezon 2027 2027 fot Sebastian Szwajkowski 26](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/09/Prezentacja-PGE-Budowlani-na-sezon-2027-2027-fot-Sebastian-Szwajkowski_26-120x86.jpg)
![Zderzenie tramwajów w centrum Łodzi. 12 osób poszkodowanych [ZDJĘCIA] 6 Zderzenie tramwajów w centrum Łodzi](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2025/11/Untitled-1-1-75x75.jpg)


![Kolejowe święto w Spale na 100-lecie PKP. Specjalny pociąg i jubileuszowy mural [ZDJĘCIA] 9 Kolejowe święto w Spale na 100-lecie PKP. Specjalny pociąg i jubileuszowy mural [ZDJĘCIA]](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/09/4a05dc76-b9e0-463f-8ddb-c75cbbf53251-scaled-120x86.jpg)

Komentowane 43
Jestem pewna że Szanowny Pan Dyrektor czyta te komentarze, więc bez ogródek powiem jak jest:
Całą tą sytuacją pokazał Pan, że jest dokładnie tak jak wszyscy mniej lub bardziej wyraźniej widzą. Stara się pan przepychać kolanem wszelkie pomysły, bez brania pod uwagę strony społecznej i właśnie w takim momencie, obraca to się przeciw Panu i przeciw Pańśkim doradcom.
– niemała część administracji miała i ma wątpliwości co do wejścia do programu. Krótszy czas pracy jest kuszący, owszem. Ale każdy kto choć trochę zainteresował się pilotażem, doczytał że tworzy on niestety pewne niuanse prawne, które mogą rzutować na dalsze zatrudnienie lub jego brak. Biorąc pod uwagę to co Pan pokazuje swoją postawą w trakcie swojej działalności (a w ostatnim czasie wyjątkowo), nie ma żadnych wątpliwości, że w niedalekiej przyszłości owe niuanse w Pańskich rękach to nic innego jak bat na pracownika, który do pilotażu przystąpi. Wielu pracowników już nie ma wątpliwości. Wiemy czego się spodziewać. Nie wypowiem się za innych, ale ja w to nie wejdę.
– nie jestem pewna czy Pan zdaje sobie sprawę z tego, że dużo ludzi w ośrodku się zna i szanuje, zdecydowanie dłużej niż Pan pełni swoją funkcję. Ludzie ze sobą rozmawiają, nawet wtedy kiedy próbuje Pan nieczystych zagrywek skłócenia kadry administracyjnej i terenowej. Doskonale wiadomo, po co Pan potrzebuje środków z pilotażu: oczywiście żeby docisnąć terenowych. Proszę wybaczyć, ale Pańska argumentacja dotycząca bezpieczeństwa wychodząca z Pańskich ust, jest krótkim aktem komedii.
– jeśli będzie na to przyzwolenie, za jakiś czas wpadnie Pan na kolejny pomysł,aby instalować oprogramowanie monitorujące pracę administracji: czy zaczęłam pracę o 7:58 czy o 8:01, czy nie wstałam na zbyt długo ze swojego stanowiska pracy, czy wizyta w toalecie nie przeciągnęła się zbyt długo , czy może w między czasie nie rzuciłam okiem na portal informacyjny. A może przerobiłam o 3 strony mniej dokumentów niż koleżanka z biurka obok i tym samym uzna mnie Pan za niewydolną.
– nie zgadzamy się na takie metody. Pracujemy (nie służymy) dla ludzi, dla mieszkańców miasta, aby wszyscy otrzymali to, czego tak bardzo potrzebują. Zapewne Pan tego nie dostrzega, ale dajemy z siebie bardzo dużo, ponieważ cel naszej pracy jest wyjątkowy. Nie mamy zgody na to, żeby pod płaszczykiem dobra pracownika i słabej jakościowo manipulacji, realizować odrealnione wizje kontroli, wprowadzającej nasze relacje z poziomu pracodawcy i pracownika do relacji pana i niewolnika. Oczywiście może Pan próbować, Pańskie prawo. Jednak nie liczyłabym na sukces. Zamiast rozmawiać, motywować i przede wszystkim wspierać, Pan robi wszystko odwrotnie: pomija dialog, zniechęca i dorzuca obowiązków, które nie przekładają się na realne wsparcie dla mieszkańcow miasta – wręcz przeciwnie.
Podobno funkcja w ośrodku ma być dla Pana polityczną trampoliną (jeśli by wierzyć plotkom), więc kwestią czasu jest, aż pójdzie Pan dalej. I tutaj się zatrzymam z przemyśleniem, czy znajdzie się ktoś, kto ten bałagan po Panu posprząta Szanowny Panie Dyrektorze…
Nie chcesz wchodzić w pilotaż to nie, ale nie wypowiadaj się za pracowników administracji. Ta grupa pracowników chce wejść w pilotaż i nie wprowadzaj nikogo w błąd. A wynurzenia na temat dołożony pracy dyrektora zachowaj dla siebie, bo gdyby była to prawda, to pracownicy administracji potrafią głośno wyrazić swój sprzeciw.
Nie chcę i nie będę wchodzic w ten pilotaż. Wypowiadam się w oparciu o zdanie wielu koleżanek, więc jeśli pozwolisz, nie będziesz mi udzielać pozwolenia na wyrażenie NASZEJ opinii na ten temat. Nie wprowadzam nikogo w błąd, nie kwestionuję że część administracji tego chce (swoją drogą zachęcam tę część do zapoznania się z technikaliami pilotażu i podejmowanie decyzji w oparciu o pełną wiedzę na ten temat). Jednak stwierdzenie mówiące o całej administracji, jest górnolotną nieprawdą.
Z kolei to co piszę o funkcjonowaniu stanowiska dyrektora jest faktem na tyle powszechnym, że nie wymaga absolutnie żadnej obrony na Twoje zarządcze uwagi Pracowniku niesocjalny A.
Skwituję to krótko. Żaden dyrektor nie będzie się podobał, który zaczyna wymagać od pracowników tych, którzy chcieliby tylko odbębnić w pracy swoje godziny .
Miło że krótko, szkoda że nie rzeczowo. Wykonuję swoją pracę w określonych godzinach do tego przeznaczonych. Wykonuję ją sumiennie, rzetelnie i często robiąc więcej niż powinnam – o czym z tego co widzę, nie masz zielonego pojęcia, co wpisuje się równiez w percepcję dyrektorską.
Cieszę się na Twój komentarz, bo pokazuje że postrzeganie pracy ośrodka kuleje nie tylko na samej górze, ale taķże w gronie górze najbliższym.
Co za bzdury. Terenowi nie chcą być kontrolowani i tyle. Przyznajcie się ile tak naprawdę czasu spędzacie w pracy. I tak będziecie monitorowani, czy wejdziecie do pilotażu czy też nie. Jak cała Polska będzie miała skrócony czas pracy, to też będziecie się rzucać?
Czy to oficjalne stanowisko kadry kierowniczej? Pierwotnie mówili Państwo że to wszystko dla naszego bezpieczeństwa. Żeby zaspokoić ciekawość, powiem za siebie: 8 godzin dziennie, od poniedziałku do piątku (czasami odrobinę dłużej, ale przyzwyczaiłam się że uchodzi to Państwa uwadze). Podziwiam Pani pewność siebie, jednak uważam że jak to mówią „pycha kroczy przed upadkiem”. Jak cała Polska będzie miała skrócony czas pracy? A wie Pani którego dnia i o której godzinie? Pozdrawiam.
W jaki sposób Pan Dyrektor doprowadził do takiej sytuacji? Z tego co mi wiadomo pilotaż miał korzystnie wpłynąć na pracę każdego z pracowników.
Pewnie dlatego że brakiem swojej transparentości (na ktorą teraz jest odrobinę za późno), doprowadził do społecznego podważenia zaufania do dyrekcji. Co w tej sytuacji nie powinno nikogo dziwić.
Których pracowników? Chyba tylko socjalnych.
Czy pracownicy administracyjni MOPS są właśnie w tej chwili kontrolowani przez kierowników, tak jak pracownicy terenowi? Proszę o to właśnie obraz obiektywnego pracodawcy.
Tak, są kontrolowani
Dyrektor nie ma obowiązku informowania o chęci wzięcia udziału w jakimkolwiek pilotażu. Udało się, to bądźmy wdzięczni i skorzystajmy z tego. Program pilotażowy „Skrócony czas pracy” nie oznacza mniejszego wynagrodzenia i mniejszej ilości pracowników, a godziny pracy MOPS nie zostaną zmienione- urząd wciąż będzie pracował tak jak dotychczas. Ponadto nie jest przesadą przypisywanie „tej grupie” czyli Związkom Zawodowym Pracowników Socjalnych, że wiecznie są niezadowoleni i działają na niekorzyść MOPS ponieważ jest to czysta prawda. Boją się udziału w pilotażu bo wyjdzie na jaw ile tak naprawdę czasu poświęcają na swoją pracę. Dodam jeszcze, że wielką szkodą dla Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łodzi jest to, że media w tym przypadku Radio Łódź, nagłośniło sprawę włączając w to wszystkich pracowników a tak naprawdę to tylko grupie związkowej przeszkadza udział w pilotażu. Warto również wspomnieć, że do tej pory pracownicy socjalni uchylali się od wdrożenia systemów monitorujących ich czas pracy, dlatego teraz boją się, że w ramach programu okaże się ile tak naprawdę czasu poświęcają na „pomaganiu” mieszkańcom Łodzi. Najwyraźniej zapominają o tym, że są pracownikami samorządowymi. Szkalowanie dyrektora, że prowadzi swój własny folwark jest bezczelne i poniżej krytyki. Reasumując jeśli sposób zarządzania pracodawcy się nie podoba to zapraszam na pierwsze piętro budynku przy ul. Kilińskiego 102/102a- tam znajduje się PUP. Zawsze można znaleźć coś co spełni oczekiwania. 😉
A to dobre. Dyrektor nie ma obowiązku 😀😀😀 informować , kolejna uczona osoba z Kilińskiego. Miał obowiązek i taka informacja widnieje czarno na białym w wysłanym wniosku. Włączymy systemy monitorujące pracę wszystkim pracownikom Mops , nie tylko socjalnym. Telefony służbowe ma ponad połowa pracowników. Druga pracuje przy komputerach , więc też przecież są programy żeby monitorowały co i ile pracownik robi. No ale przecież pewne działy na Kilińskiego kiedy by się nie przyszło , to pracowników nie ma , a gdzie są na pracy zdalnej okazjonalnej …., bez żadnych narzędzi monitorujących ta rzekomą pracę w domu i chyba już dawno w przekroczonym limicie 24 dni. W pracy nie wystarczy być , pracę trzeba wykonywać.
Oczywiście, że uczona. Nie uczeni nie pracują na Kilińskiego!A co do czasu pracy okazjonalnej to jak nie wiesz to się nie wypowiadaj. Na Kilińskiego każdy pracownik jest rozliczany z wykonania powierzonych obowiązków przez swojego przełożonego. Administracja jest w pracy 8 godzin a nie tak jak socjalni w trakcie 3- godzinnego dyżuru ogarniają śniadaniowe zakupy z pobliskiego rynku.
Trafne określenie jest pracy . 😀ależ w pracy nie wystarczy być. A głównym narzędziem dedykowanym pracy zdalnej jes monitoring PR czyli konkretny program , nie słyszałam o takich w Mops bo przecież nawet komputerów brak 😀
PFPK- może sprawdzimy Twoje kompetencje?
Sprawdzajmy kompetencje wszystkich .😀
Ja nie mam niestety żadnych. Szary kierownik wydziału kontroli, uważam że wszystko wiem najlepiej. Troche mobbinguje, a jak już mnie ktoś zagina to się obrażam jak przedszkolak.
Ale ma obowiązek odbycia konsultacji społecznych przed złożeniem wniosku. A we wniosku pięknie nakłamane że pracownicy wiedzą i chcą 👌
Kpiny!!! Kiedy niby pracownicy zostali poinformowani o tym,iż Mops złożył wniosek, o zasadach programu i którzy pracownicy wyrazili zgodę???? Może tylko z Kilińskiego, bo reszta pracowników dowiedziala się o przystąpieniu do programu z gazet,telewizji,znajomych! Pan dyrektor nie raczył nawet palcem kiwnąć ! Postawiliście nas przed faktem dokonanym. Dopiero jak zrobiło się głośno zaproponowaliście spotkanie na 14.11. Jak zwykle w mops wszystko robione od drugiej strony, macie gdzieś pracowników!
W czym problem? Co Pana tak oburza? Może Pan pracować w niezmienionym czasie pracy, nikt Panu nie zabroni. Dyrektor poinformował dopiero kiedy dowiedział się że weszliśmy do programu, wcześniejsze informacje nie miałyby sensu. Ciekawe czy pracując w firmie prywatnej, też przyjąłby Pan taką postawę.
Związek zawodowy pracowników socjalnych prowadzi do podziału pomiędzy pracownikami. Czas najwyższy zrobić z tym porządek. Dlaczego pozostali pracownicy mają cierpieć tylko dlatego, że pracownikom socjalnym wiecznie jest źle. Każda decyzja dyrektora jest podważana przez związki zawodowe. Odnoszę wrażenie, że sami chcą piastować to stanowisko! Wstyd!!!! Powinni wziąć się w końcu za robotę a nie wiecznie narzekać!!! Czas najwyższy zacząć od pracowników socjalnych wymagać szacunku do pracodawcy i przypomnieć, że nie pracują w prywatnych firmach tylko służą mieszkańcom naszego miasta!
Zgadzam się z przedmówcą jeśli chodzi o zachowanie łódzkich pracowników socjalnych.
Każdy chciałby wziąć udział w pilotażu i sprawdzić praktycznie jak wygląda taka praca. Jest możliwość, jest dofinansowanie, dlaczego nie spróbować?!
Bo dla pracowników socjalnych ważniejsza jest chęć dowalenia dyrektorowi niż dobro ogółu. Pytanie tylko dlaczego takie zachowania są akceptowane.
Ja nie wiedziałam że tyłu managerów w Mops jest . Jaka dbałość o publiczne pieniądze. Ale ktoś się jednak w wniosku z prawdą minął.
Nie jestem prac socjalnym. Mam inne zadaniaw terenie i z moją grupa zawodowa dyrekcja nie rozmawiała ani razu w sprawie skróconego czasu. O tym dowiedziałam się od koleżanek, a one z innych źródeł. Pan dyrektor ma swój własny folwark, w którym rządzi,a czy dobrze,czy nie, niech każdy sam oceni.
Naprawdę taka sprawczosc przypisywać tej grupie to przesada. Za sytuację winien jest sam dyrektor. Miesiąc minął a nikt z pracownikami nie rozmawia.
Trzeba tutaj wyjaśnić kilka kwesti:
1. z wywiadów prasowych i radiowych jasno wynikało, że pozostałe instytucja samorządowe i firmy prywatne, które wnioskowały o pilotaż rozmawiały przed lozeniem wniosku ze swoimi pracownikami
2. zasadnicze pytanie dot tego pilotażu to dlaczego tylko jedna grupa zawodowa ma mieć wprowadzone dodatkowe narzędzie monitorujące i zadanie wprowadzanie danych do aplikacji- dlaczego inni nie muszą wypełniać tabelek, aplikacji
3. nie tylko ZZPS obawia się zasad pilotażu, Solidarność również ma wątpliwości, no ale najłatwiej wskazać kozła ofiarnego
4. O jakim milionie mowa? Jedna trzecia tej kasy ma iść do firmy, która za te pieniądze ma udoskonalić aplikacje
5. Nie słyszałam i nie spotkałam się z systemem, który w przyszłości miał na celu zwiększenie zatrudnienia, a analizując trend ograniczania kosztów administracji raczej powinno się spodziewać redukcji i ograniczeniu kosztów utrzymania pracy administracyjnej
6. ” Ta grupa zawodowa” jak ktoś pisze w komentarzu jako jedyna ma odwagę podjąć gotowsc strajkową za cenę utraty wynagrodzenia, a także bez niej MOPS nie mógłby realizować zadań ustawowych.
Wnioski: łatwo jest wydawać osady na podstawie nieprawdziwych bądź niezweryfikowanych informacji, zamiast po prostu przedyskutować problem
Racja , pracownik socjalny jest z klucza ustawowego , więc wiadomo ile tych etatów ma być. Pozostałe miejsca pracy już nie. Ale krzyk podniesiony . Nikt się na stanowiskach administracyjnych się nie obawia , że technika wypiera z rynku człowieka. Teraz jeszcze mają szansę udowodnić że to co robią w 8 godzin zrobią 7 albo 6 .
Pracy na stanowiskach administracyjnych jest tyle, że nikomu jej nie zabraknie Najważniejsza jest współpraca pomiędzy sobą. Po za tym pracownicy administracyjni nie wymieniają się zwolnieniami tak jak pracownicy socjalni.
No to nie jest prawda. Automatyzacja Przyjacielu sięga coraz dalej.
Tylko strajkować potraficie i szum wokół siebie robić. Pracownicy administracyjni nie obawiają się weryfikacji czasu pracy w przeciwieństwie do związkowych pracowników socjalnych. Sprzęt informatyczny i biurowy jest na bieżąco wymieniany, w miarę możliwości pozyskiwanych środków finansowych. To tylko związkowi pracownicy socjalni mają wygórowane oczekiwania i wiecznie wymuszają zakupy nowego wyposażenia.
Proszę mi uwierzyć, że strajkować też trzeba umieć. Dla wielu była to najtrudniejsza decyzja w życiu, a okazało się, że terenowi mieli do tego w pełni prawo. Proszę nie szukać winnych wśród wspolpracownikow, ponieważ do sytuacji, gdzie pluje się jadem jedni na drugich spowodował Pan Dyrektor.
A co jest powodem strajku? Jaka krzywda Wam się dzieje?
Wina leży po stronie Związku Zawodowego Pracowników Socjalnych a nie Dyrektora.
Jak to wymuszają. Pracodawca ma obowiązek zapewnić pracownikom właściwe warunki pracy. Łaski nie robi. Jak raty nie daje to dwa piętra w dół ma urzad pracy. Pewnie coś znajdzie z jakies fundacji
No i widać , gdzie jest sprzęt informatyczny i biurowy wymieniany i go nie brakuje , na Kilińskiego. Budynek klimatyzowany z dobrym nie 10 – 20 letnim sprzętem jak na Wydziałach i PPS , no i szczury nie biegają .
Służą? Nieźle ktoś tu odleciał🫣 Wykonują swoją pracę bo to jest praca nie służba!🤬
Dlaczego spotkanie odbędzie się jedynie z pracownikami socjalnymi? Dlaczego pozostali pracownicy są dyskryminowani? Dlaczego sprzeciw określonej grupy zawodowej ma wpływać na pracę większości pracowników? Dlaczego głos pozostałych pracowników jest lekceważony? Pomijam fakt utraty prawie miliona złotych dotacji, w przypadku rezygnacji z programu.
Przecież juz jest jasne, że mops w pilotaż nie wejdzie , bo dyrektor babola zrobił we wniosku , a teraz chce na socjalnych winę zrzucić . Z twarzą i tak z tego nie wyjdzie.
Babole to tworzą socjalni.
Z ciekawości jakiego babola. Bo o tym jeszcze nie było głośno.