Protest mieszkańców Majkowa Dużego i Rokszyc
Mieszkańcy gminy Wola Krzysztoporska sprzeciwiają się powstaniu biogazowni w Majkowie Dużym koło Piotrkowa Trybunalskiego. W połowie marca do urzędu gminy wpłynął wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla inwestora, który planuje budowę instalacji do produkcji biogazu.
Zostało wszczęte postępowanie i wniosek jest analizowany pod kątem zgodności z obowiązującymi na tym terenie miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. Informacja o planowanej inwestycji wywołała duże emocje wśród mieszkańców.

Czego się obawiają?
Ich zdaniem, będzie miała ona negatywny wpływ na życie w okolicznych miejscowościach. Zbierają podpisy osób, które są przeciwne budowie biogazowni. A czego najbardziej się obawiają?
Przede wszystkim smrodu i insektów – mówi jeden z protestujących. – Inwestycje w miejscach mocno zurbanizowanych uważamy za wielkie nieporozumienie – komentuje inna z mieszkanek.

Protestujący mieszkańcy podkreślają, że zbierają podpisy nie tylko w sołectwach Rokszyce i Majków, ale także w ościennych miejscowościach.
Na pewno problem dotknie Piotrkowa Trybunalskiego, ponieważ wiatr głównie wieje z zachodu – mówi jeden z przeciwników inwestycji.
Mieszkańcy Majkowa Dużego i Rokszyc obawiają się, że ich nieruchomości stracą na wartości, a okoliczne tereny przestaną być atrakcyjne pod budowę domów jednorodzinnych.
BIP





![Policja, słucham. Psy i konie na służbie [PODACST] 8 Cwiczenia policji w oddziale prewencji Fot Sebastian Szwajkowski 8](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2025/04/Cwiczenia-policji-w-oddziale-prewencji-Fot-Sebastian-Szwajkowski-8-75x75.jpg)




Komentowane 1
„Patriotyzm na pokaz” to dziś częste zjawisko: wieńce pod pomnikami, wielkie słowa o bohaterach i obronie ojczyzny, a równocześnie zamiana polskiej ziemi w towar dla międzynarodowych korporacji. W gminie Wola Krzysztoporska pamięta się o poległych za polską ziemię, ale jednocześnie od lat przygotowuje i promuje ogromne tereny inwestycyjne pod zagraniczne centra logistyczne w Majkowie Dużym i okolicach. Można odnieść wrażenie, że dla lokalnych władz patriotyzm kończy się tam, gdzie zaczyna się interes wielkiego kapitału. Bo czym jest miłość do ojczyzny, jeśli własną ziemię oddaje się pod dyktando obcych koncernów, a później jeszcze publicznie im za to dziękuje?