Problem z uciążliwym zapachem w Zgierzu
Najbardziej intensywny zapach miał wystąpić w środę – szczególnie dokuczliwy był na osiedlu 650-lecia i w rejonie oczyszczalni ścieków, ale szybko rozprzestrzenił się na inne części Zgierza.
Mieliśmy sygnały od mieszkańców. Dostałem, mógłbym powiedzieć setki zgłoszeń o tym, że ten smród jest taki nie do wytrzymania i obejmuje znaczną część miasta – mówi radny Przemysław Jagielski.
To jest smród z Boruty, bo to są jakieś beczki, nie wiem jakiejś chemii czy czegoś jak zaleci to aż człowiekowi jest po prostu niedobrze – komentują mieszkańcy.
Prezydent Zgierza Przemysław Staniszewski w odpowiedzi na komentarz mieszkańca odpisał, że nie odczuwa uciążliwego zapachu. Rzeczniczka prezydenta, Renata Karolewska odpowiada, że w momencie, kiedy pojawił się ten komentarz zapach nie był aż tak wyczuwalny. Oczyszczalnia została skontrolowana przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, a WODKAN zapewnia, że problem nie wynika z jej działalności. Trwają kontrole wylotów do Bzury i poszukiwanie źródła fetoru.
Zostały sprawdzone między innymi kanały deszczowe, oczyszczalnia, wpusty do kanalizacji. Te kontrole nie wykazały niczego niepokojącego, natomiast z niepotwierdzonych informacji wiem, że jest już podejrzany czy zlokalizowany podmiot prywatny, który może być odpowiedzialny za ten nieprzyjemny zapach w Zgierzu – mówi Karolewska.
BIP












