Polityczna burza wokół tunelu w Łodzi. Prawica broni wykonawcy łódzkiego tunelu
PKP PLK nie wyklucza zmiany wykonawcy ze względu na brak postępu prac. Przypomnijmy, że tarcza Katarzyna nie ruszyła od 1,5 roku spod zawalonej kamienicy przy 1 Maja. Zdaniem byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który przyjechał dziś do Łodzi – ustawa to droga do wyeliminowania polskiej firmy PBDiM z Mińska Mazowieckiego i wprowadzenie niemieckiej lub austriackiej.
Zmiana wykonawcy to wydatek rzędu 4-5 mld z budżetu państwa. – Z państwa pieniędzy, polskich podatników. Co tu jest grane, pytam? Dlaczego polski przedsiębiorca nie może realizować dalej tej inwestycji, tylko ustawa powoduje, że zamiast odpowiedniej wyceny tej inwestycji zapłacimy kilka razy więcej za to, co mogłoby zostać przekazane na dokończenie tej ważnej inwestycji – dodaje Morawiecki.
Czytaj także: MPK Łódź wymieni 1/4 floty autobusowej!
– Bezczelność polega na tym, że ta nowa ustawa chce zabrać tarcze wiertniczą, która kosztuje 160 milionów złotych, a według tej ustawy odszkodowanie dostanie ta firma 6 milionów. I upadnie. – dodaje poseł PIS Włodzimierz Tomaszewski, który podkreśla, że jeśli PBDiM otrzyma od państwa waloryzację zainwestowanych własnych środków w kwocie 600 milionów złotych to dokończy tunel w 2027 roku.
Konflikt między PKP PLK a wykonawcą trwa już od jakiegoś czasu. Sporem są odszkodowania dla mieszkańców zawalonej kamienicy.
BIP








