Do pobicia doszło przy alei Piłsudskiego w Łodzi. Poszkodowany mężczyzna miał zostać zaatakowany przez napastnika, który – według relacji poszkodowanego i świadków – miał wziąć go za obywatela Ukrainy. Mężczyzna doznał poważnych obrażeń twarzy i przeszedł operację. Za kilka dni czeka go kolejna, a później rekonstrukcja twarzoczaszki.
W czwartek informowaliśmy, że mężczyznę zatrzymano. W piątek (17 lipca) 34-latkowi przedstawiono zarzuty spowodowania uszczerbku na zdrowiu, napaści z powodu ksenofobii oraz usiłowania nieudolnego zastosowania wobec innej osoby przemocy na tle narodowościowym.
W czasie przesłuchania podejrzany przyznał się do uderzenia 39-latka, zaprzeczając jednak, aby powodem ataku były kwestie narodowościowe. Wskazał natomiast, że był pod wpływem alkoholu i nie pamięta całego zdarzenia – informuje Paweł Jasiak, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Prokurator zastosował wobec 34-latka dozór policji. Podejrzany sam stawił się we właściwym komisariacie gdy dowiedział się o poszukiwaniu go od członków rodziny.
[AKTUALIZACJA – 17:50]
W związku ze sprawą brutalnego pobicia Piotra P. na jaw wyszła jego mroczna przeszłość. Jak ustaliło nieoficjalnie Radio Łódź, mężczyzna w 2025 roku opuścił zakład karny, w którym odbywał karę za zabójstwo popełnione ponad dwie dekady wcześniej.
Sprawa dotyczyła wydarzeń z 17 lutego 2003 roku. Piotr P. i jego kolega Łukasz J. zostali skazani za zabójstwo 21-letniego Artura N. Sąd Okręgowy w Łodzi w 2004 roku wymierzył obu mężczyznom kary po 25 lat więzienia.
Z ustaleń procesu wynikało, że zabójstwo było wyjątkowo brutalne. Według opisywanych ustaleń ofiara miała doznać około 160 obrażeń. W chwili wydania wyroku Piotr P. miał 16 lat, ale był sądzony jak dorosły.
Choć Piotr P. został skazany na 25 lat więzienia, wyszedł na wolność przed końcem wyroku. Wiąże się to z tym, że po odbyciu 20 lat mógł ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie, z którego ostatecznie skorzystał.
Obecnie to właśnie Piotr P. jest osobą pokrzywdzoną w sprawie dotyczącej brutalnego pobicia. Według nieoficjalnych informacji, motyw działania podejrzanego mógł być inny niż narodowościowy. Miał on rozpoznać w 39-latku zabójcę. Ze względu na niejawny charakter postępowania przygotowawczego informacje te są niepotwierdzone.
BIP








