Pierwszy sierpniowy wysyp grzybów
W tym roku nieco wcześniej, a sprzyja tej obfitości ostatnia deszczowa aura i wilgotna ściółka – mówi Przemysław Wysocki, nadleśniczy Nadleśnictwa Wieluń, do którego – jak zapewnia – często przyjeżdżają na grzybobranie nawet mieszkańcy Łodzi, chwaląc obfitość wieluńskich lasów.
Co roku mamy taki letni, wakacyjny wysyp grzybów, głównie po czasie, kiedy nastąpią takie deszcze. Potem są ciepłe dni i noce i pojawia się taki pierwszy wysyp. Pojawia się w zasadzie co roku w naszych lasach, szczególnie w tych takich sosnowych lasach, ale również i w liściastych. Występują m.in. borowiki.
Warto jednak w lesie nie zgubić orientacji, bo jak mówią leśnicy – spodziewają się – jak każdego roku, grzybiarzy, którzy zabłądzą w nieznanym sobie lesie i nie potrafią wrócić do samochodu lub po prostu znaleźć drogi powrotnej.
Podczas zbioru grzybów pamiętajmy o tym i miejmy świadomość, gdzie zostawiamy samochód. Zabierzmy swój telefon, naładujmy go, żeby starczyło nam baterii, w razie gdybyśmy się zgubili – dodaje.
Powinniśmy również powiedzieć, poinformować, bliskich w które dokładnie lasy się wybieramy i kiedy planujemy wrócić.
BIP









