Noworodek porzucony w foliówce. Matce grozi 25 lat więzienia
Chodzi o zdarzenie z 15 kwietnia, kiedy w jednym z pustostanów na łódzkich Bałutach mężczyzna znalazł żywego noworodka porzuconego w foliowej torbie. Dziewczynka przeżyła, jest zdrowa, a jej biologiczna matka właśnie usłyszała akt oskarżenia. Grozi jej 25 lat więzienia.
Śledczy wskazali, że działała z zamiarem pozbawienia dziecka życia – informuje prokurator Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Wskazywał na to między innymi fakt, że nie udała się do szpitala, nie wezwała pomocy medycznej. Po akcji porodowej oddaliła się z miejsca i nie poinformowała o zdarzeniu czekającego na nią mężczyznę. Po dotarciu do mieszkania natomiast wyprała ubrania i wykąpała się. Samo dziecko zawiązane było w torbie na ciasny supeł, który wymagał rozerwania torby – przekazał Jasiak.
36-latka tłumaczyła się szokiem poporodowym. O ciąży wiedziała od lipca, ale bała się poinformować o niej swoją rodzinę.
BIP









