Nauczycielska „Solidarność” protestuje przeciw niepłatnym godzinom w szkołach
Kością niezgody jest zmiana od nowego roku szkolnego rozliczania godzin ponadwymiarowych i zastępstw doraźnych. Decyzją MEN nauczyciel, który jest w szkole i jest gotowy do pracy zgodnie z przydzielonymi mu godzinami ponadwymiarowymi, nie otrzymuje wynagrodzenia za nie, gdy nie ma w szkole klasy, bo np. jest ona na wycieczce. Wywieszamy plakaty informacyjne w łódzkich szkołach i przedszkolach – mówi przewodniczący międzyregionalnej sekcji oświaty Roman Laskowski.
Takie są pretensje nawet: “czemu zabrałeś klasę na zewnątrz?”. Wychodziła klasa, żeby posprzątać cmentarz, a koleżanka miała pretensje, bo w tym samym czasie ona nie dostała żadnego zastępstwa, a dyrektor potrąca jej wynagrodzenie jako godzina niezrealizowana. Nam się nie dodaje, a w dodatku się jeszcze zabiera.
MEN utrzymuje, że wycieczki mieszczą się w ramach 40-godzinnego tygodnia pracy. Związkowcy grzmią, że wszystkie wprowadzane zmiany w oświacie nie są odpowiednio konsultowane z nauczycielami. Pedagodzy chcieliby powrotu obowiązkowych prac domowych. Są przeciwni planowanej nowej podstawie programowej. Domagają się także podwyżek pensji.
ZOBACZ TEŻ: Mieszkańcy kamienicy przy ulicy Nowej chcą wykupić lokale. Miasto wstrzymuje decyzję i odrzuca skargę
BIP












