ŁKS nie może już się pomylić
ŁKS Łódź ma przed sobą sześć meczów, które odpowiedzą na jedno pytanie: czy Łodzianie naprawdę są jeszcze w stanie zostać w grze o baraże do Ekstraklasy. Po 28 spotkaniach zespół zajmuje 10. miejsce z 41 punktami, ale strata do czołowej szóstki wciąż nie jest duża. Szósty Ruch Chorzów ma 43 punkty po 29 meczach, a ósma Pogoń Grodzisk Mazowiecki ma 42 po 28. To oznacza, że sytuacja ŁKS-u nadal jest do odrobienia, ale margines błędu praktycznie już nie istnieje.
Mała aktualizacja i możemy patrzeć na 30. kolejkę! ✅ pic.twitter.com/TF287k8GZv
— Betclic 1 Liga (@_1liga_) April 24, 2026
W teorii ŁKS wciąż może jeszcze myśleć także o bezpośrednim awansie, bo przy sześciu meczach do końca sezonu ma do zdobycia jeszcze 18 punktów. W praktyce to jednak scenariusz bardzo mało realny. Do drugiego Śląska Wrocław Łodzianie tracą dziś 10 punktów, dlatego znacznie bardziej prawdopodobna wydaje się walka o baraże niż pościg za miejscem dającym awans bezpośrednio.
Terminarz nie zostawia złudzeń. ŁKS zagra jeszcze u siebie ze Stalą Rzeszów 25 kwietnia, potem z Pogonią Siedlce 2 maja, następnie w zaległym spotkaniu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 7 maja. Później pojedzie do Śląska Wrocław 11 maja i Puszczy Niepołomice 18 maja, a sezon zakończy domowym meczem z Górnikiem Łęczna 24 maja. To daje cztery spotkania u siebie i dwa na wyjeździe – układ, który na papierze wygląda zachęcająco, ale w praktyce oznacza obowiązek seryjnego punktowania.
🔜 Przed nami ostatnia prosta sezonu. To czas, w którym drużyna najbardziej potrzebuje Waszego wsparcia ✊
🏟️ Bilety na trzy najbliższe mecze kupicie w 𝐭𝐫𝐨́𝐣𝐩𝐚𝐤𝐮. Jedno kliknięcie i plan na trzy tygodnie z ŁKS-em gotowy 🫡
🎟️ https://t.co/XCTxszic9D pic.twitter.com/REIynWbMtr— ŁKS Łódź (@LKS_Lodz) April 21, 2026
Które mecze ŁKS po prostu musi wygrać?
Jeśli ŁKS chce realnie myśleć o barażach, nie może szukać wymówek w meczach ze Stalą Rzeszów, Pogonią Siedlce i Górnikiem Łęczna. To rywale z dolnej albo środkowej części tabeli, a dwa z tych spotkań odbędą się przy al. Unii. W takim układzie każdy stracony punkt będzie bolał podwójnie, bo właśnie tutaj ŁKS powinien budować swoją serię. Stal w tabeli jest tuż za ŁKS-em. Zespół z Podkarpacia ma 39 punktów po 29 meczach.
To są mecze, które nie muszą być efektowne. One po prostu muszą zostać wygrane. Bez tego trudno będzie w ogóle utrzymać kontakt z czołową szóstką. Trener Grzegorz Szoka wciąż czeka na pierwsze domowe zwycięstwo ŁKS pod jego wodzą.
W sobotę dopingujemy piłkarzy na #StadionKróla, a później trzymamy kciuki za resztę #WielosekcyjnyŁKS ⚪️🔴⚪️
Pełny rozkład jazdy 👉 https://t.co/e2ZGCOYYuS
📆 Subskrybuj kalendarz #WielosekcyjnyŁKS i nie przegap żadnego meczu! ▶️ https://t.co/tpnl1OUqBs pic.twitter.com/4wM1Evz4k9
— ŁKS Łódź (@LKS_Lodz) April 23, 2026
Pogoń i Puszcza. Tu może rozstrzygnąć się wszystko
Znacznie większy ciężar mają jednak spotkania z Pogonią Grodzisk Mazowiecki i Puszczą Niepołomice. To właśnie tutaj ŁKS mierzy się z rywalami z tego samego pułapu walki. To oznacza, że te mecze ważą więcej niż zwykłe trzy punkty – zwycięstwo nie tylko poprawia własną sytuację, ale też odbiera tlen bezpośrednim konkurentom.
Zwłaszcza zaległe starcie z Pogonią Grodzisk Mazowiecki może być dla ŁKS-u jednym z najważniejszych momentów całej końcówki sezonu. Taki mecz może otworzyć drogę do baraży albo bardzo mocno ją skomplikować. Z kolei wyjazd do Puszczy będzie klasycznym testem z rywalem, którego trzeba umieć wyprzedzić, jeśli naprawdę myśli się o grze w czołowej szóstce.
Wyjazd do Śląska to test ponad plan
Najtrudniejszy mecz czeka ŁKS we Wrocławiu. Śląsk jest dziś wiceliderem z 51 punktami po 29 meczach, więc na papierze to rywal z zupełnie innej półki niż większość przeciwników z tej końcówki sezonu. Wyjazd do drużyny walczącej o bezpośredni awans jest spotkaniem, w którym każdy zdobyty punkt będzie zyskiem ponad plan.
Ale właśnie dlatego ten mecz nie powinien być dla ŁKS-u centrum całej narracji. O barażach nie zadecyduje starcie we Wrocławiu, tylko to, czy zespół będzie umiał wygrać to, co powinien wygrać, i nie pogubi się w bezpośrednich starciach z drużynami z własnego pułapu.
I liga po 29. kolejkach pic.twitter.com/80Zy3Kbm4a
— Piotr Klimek (@pklimek99) April 20, 2026
Kto może pociągnąć ŁKS w końcówce sezonu?
W takich momentach sezonu tabela przestaje być tylko tłem. Każdy mecz waży więcej, a odpowiedzialność zwykle spada na kilku konkretnych ludzi. W ofensywie najwięcej będzie zależało od Fabiana Piaseckiego, bo końcówki sezonu wygrywa się golami. Równie ważny może okazać się Aleksander Bobek, bo przy tak napiętym finiszu bramkarz bardzo często daje drużynie punkty nie mniej cenne niż napastnik.
Swoje role mogą odegrać także Artur Craciun, szczególnie przy stałych fragmentach oraz Jasper Loffelsend, który daje ŁKS-owi jakość, intensywność i elastyczność na prawej stronie. W drugiej linii warto patrzeć również na Sebastiana Ernsta i Bastiena Tomę, bo to piłkarze, którzy mogą dorzucić coś ekstra w kluczowym momencie.
Plan jest prosty. Wykonanie już nie
Jeśli ŁKS chce zostać w grze o baraże do Ekstraklasy, musi wygrywać mecze ze Stalą Rzeszów, Pogonią Siedlce i Górnikiem Łęczna, dobrze przejść przez bezpośrednie starcia z Pogonią Grodzisk Mazowiecki i Puszczą Niepołomice, a ze Śląskiem Wrocław spróbować urwać coś ponad plan. Układ tabeli pokazuje, że to wciąż możliwe. Problem w tym, że z każdym kolejnym tygodniem miejsca na pomyłkę będzie coraz mniej.
To już nie jest czas na kalkulacje. To jest moment, w którym ŁKS musi odpowiedzieć, czy naprawdę chce rzucić się po baraże, czy tylko dokończyć sezon z poczuciem, że szansa była na wyciągnięcie ręki.
CZYTAJ TAKŻE: Pierwsza wyjazdowa porażka trenera Szoki. GKS Tychy – ŁKS Łódź 3:2
BIP









