W Widzewie potrzebny jest egzorcysta. Najlepiej od zaraz. Od początku sezonu dzieje się wokół tej drużyny tyle dziwnych rzeczy, że zwykłe piłkarskie wyjaśnienia przestają wystarczać. Za każdym razem, kiedy wydaje się, że jednego demona udało się przepędzić, pojawia się następny.
Pierwszy zameldował się już na inaugurację. Widzew prowadził z Motorem, ale jedną z bramek dla przeciwnika strzelił sobie sam. Zdarza się.
Gdyby szukać filmowego patrona początku sezonu Widzewa, mocnym kandydatem byłaby seria „Oszukać przeznaczenie”. Bohaterowie wymykają się tam jednemu nieszczęściu tylko po to, żeby za chwilę dopaść mogło ich następne. We Wrocławiu było podobnie.
Widzew niemal od początku grał w dziesięciu po słusznej czerwonej kartce, a mimo to potrafił zbudować dwubramkową przewagę. Później strzelił sobie samobója, ale nawet z tego się otrząsnął i prowadził 3:1. Wydawało się, że uciekł przeznaczeniu. Nic bardziej mylnego. Skończyło się 3:3, a w ostatniej akcji łodzianie powinni jeszcze dostać rzut karny. Sędzia go nie podyktował, VAR błędu nie naprawił. To akurat nie nowość.
Z Lechem scenariusz był krótszy, ale los wykazał się podobnym poczuciem humoru. Widzew wrócił z 0:2, bramkarz wcześniej kilka razy ratował zespół, a kiedy remis był już właściwie w kieszeni, właśnie jemu przytrafił się błąd, po którym cała robota poszła na marne.
Są jeszcze kontuzje. Lista nieobecnych zamiast się skracać, wydłuża się o kolejne nazwiska, a urazy nie oszczędzają nawet tych, którzy dopiero pojawiają się w Widzewie.
Są też demony, których pechem wytłumaczyć się nie da. Z Lechem, upadając, jeden z widzewiaków kopnął przeciwnika. Kilka dni później ponownie powinien przedwcześnie zostać odesłany do szatni za niesportowe zachowanie. Dwa mecze. Dwie sytuacje – o dwie za dużo.
No właśnie, Korona. Kolejny demon. I nie chodzi o pewnego Szwajcara (kosowskiego pochodzenia), który miał być w niej perłą. Ta kielecka. Najpierw wygrała przy Piłsudskiego w lidze. Teraz wróciła w Pucharze Polski i wyrzuciła Widzew z rozgrywek. Siódmy kolejny mecz tych drużyn. Siódma porażka Widzewa. Siódma!
Jeśli któryś z demonów szczególnie upodobał sobie Widzew, nazywa się właśnie Korona. Tym razem wystarczyła jedna składna akcja. Rezerwowy Kielczan chwilę po wejściu dostał piłkę na lewej stronie. Drogę powinien zamknąć mu jeden z liderów Widzewa – zawodnik, po którym takiego zachowania raczej się nikt nie spodziewa. Odpuścił. Poszło dośrodkowanie, główka drugiego rezerwowego. Gol – na wagę awansu.
I tak przy Piłsudskiego robi się coraz bardziej jak w „Miasteczku Twin Peaks”. Na pierwszy rzut oka wszystko jest takie, jakie powinno być. Stadion pełny. Trybuny głośne. Piłkarze ci sami. A jednak coś jest nie tak.
Dlatego też egzorcysta jest potrzebny od zaraz. Niech wypędzi z Widzewa demony, odczaruje stadion. Niech przepędzi nawet Koronę, bo ta wyjątkowo sobie ostatnio upodobała klub z al. Piłsudskiego.
Nie ma co, roboty będzie miał sporo. Tylko przed wejściem do szatni warto go uprzedzić. Egzorcysta wypędza demony. Na chwilowe zaniki łączności między głową a resztą ciała potrzebny jest już ktoś inny.
Poglądy wyrażone w felietonie są osobistymi refleksjami autora i nie są tożsame ze stanowiskiem redakcji.
BIP
![Egzorcysta potrzebny od zaraz. Widzew musi wypędzić demony [FELIETON] 1 Egzorcysta potrzebny od zaraz. Widzew musi wypędzić demony](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/09/da8e676b-75c5-44d1-801c-d8d4178e5344-1140x815.jpg)
![Przedpremierowy pokaz łódzkiego Light Move Festival [ZDJĘCIA] 2 Przedpremierowy pokaz łódzkiego Light Move Festival [ZDJĘCIA]](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/09/Oficjalne-proby-Festiwalu-Swiatla-LMF-2026_15-1-120x86.jpg)


![Łódzka Atlas Arena przeszła remont [ZDJĘCIA] 5 Łódzka Atlas Arena przeszła remont [ZDJĘCIA]](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/09/Metamorfoza-Atlas-Areny-fot-Sebastian-Szwajkowski_8-120x86.jpg)


![Jak zadbać o siebie jesienią [PODCAST] 9 Jak zadbać o siebie jesienią [PODCAST]](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/09/ideamajesty-trees-5555938-scaled-120x86.jpg)

Komentowane 2
Korona to już nie demon. To nemezis.
w kwestii KORONY,Lewiatan to legendarny potwór morski opisywany w Biblii, który symbolizuje chaos, zło i siły przeciwstawne Bogu.