Co czwarte mieszkanie komunalne w Łodzi stoi puste
Co czwarte mieszkanie komunalne w Łodzi stoi puste. Tyle że nie oznacza to, że czekają tam gotowe mieszkania dla potrzebujących. Wiele z tych lokali nie nadaje się dziś do zamieszkania, a część znajduje się w budynkach przeznaczonych do wyburzenia.
Kiedy słyszymy, że co czwarte mieszkanie komunalne w Łodzi jest puste, można pomyśleć, że miasto ma ogromny zapas mieszkań. Że wystarczy wstawić meble, przekazać komuś klucze i można się wprowadzać. Tak to jednak nie wygląda. Dane GUS-u pokazują, że na koniec 2024 roku w Łodzi było ponad 10 tysięcy niezamieszkanych mieszkań komunalnych. Dla porównania – w Warszawie i Katowicach pustych było około 15% mieszkań komunalnych, a w Krakowie około 10%.
ZOBACZ TEŻ: Nieoczywiste efekty nocnego zakazu sprzedaży alkoholu w Łodzi. Policja i straż miejska pokazują różne dane
Tyle że pustostan nie zawsze oznacza mieszkanie, do którego można jutro wprowadzić rodzinę. Z ponad 10 tysięcy niezamieszkanych lokali tylko 338 czekało na zasiedlenie. A około 5,5 tysiąca – jak przekazał Interii łódzki magistrat – znajduje się w budynkach przeznaczonych do rozbiórki. To więcej niż połowa wszystkich pustych lokali. W wielu przypadkach to lokale w budynkach, które zamiast nowych lokatorów czekają na wyburzenie.
Problem zauważają też Łodzianie.
– Od lat stoją pustostany. Z początku były bardzo wysokie czynsze, więc ludzie woleli pobrać kredyty, pokupować sobie, gdzie indziej niż tutaj płacić takie czynsze. Tu w kamienicy na 20 lokatorów jest chyba 5 pustych mieszkań.
– Poza Piotrkowską, która jest ulicą taką reprezentacyjną, ale robioną na pokaz, jak pani gdzieś ruszy się na bok, to bardzo dużo tych kamienic jest jeszcze do wyburzenia.
Łódź chce zmniejszać zasób mieszkaniowy
Miasto planuje sukcesywne wycofywanie najbardziej wyeksploatowanych budynków z użytkowania:
Przewidujemy, że w 2035 roku powinno tych lokali być w granicach 30 tysięcy. Sukcesywnie będziemy realizować politykę wyburzeń – mówi Paweł Jędrachowicz.
Tylko w 2026 roku Łódź zaplanowała rozbiórkę 161 miejskich budynków, w tym 47 mieszkalnych. Do końca sierpnia z mapy miasta zniknęło już ponad 100 obiektów. Magistrat tłumaczy, że rozbierane są przede wszystkim budynki w najgorszym stanie technicznym, których remont byłby niemożliwy lub ekonomicznie nieuzasadniony.
„Obywatele czekają zbyt długo”
Problem dotyczy jednak także osób, które nadal mieszkają w nieruchomościach zakwalifikowanych do rozbiórki. Poseł Krzysztof Piątkowski zwraca uwagę, że część lokatorów przez wiele lat czeka na propozycję nowego mieszkania:
W swoich pismach i interwencjach zwracam uwagę władzom miasta, że obywatele czekają zbyt długo. Jeżeli lokal jest zakwalifikowany do rozbiórki, to jest niewyobrażalne, że te osoby mieszkają potem dwa, trzy, osiem lat – mówi poseł.
Miasto równolegle zapowiada remonty i budowę nowych mieszkań. Według wcześniejszych deklaracji do końca 2030 roku ma powstać lub zostać odnowionych około 4,5 tys. lokali, w tym ponad 1,5 tys. nowych mieszkań komunalnych.
Sprawę opisuje Interia, powołując się na dane GUS i informacje z łódzkiego magistratu. Miasto w tym roku zaplanowało wyburzenie 161 budynków. Jak informowało w sierpniu, ponad 100 z nich już zostało rozebranych.
POSŁUCHAJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
- „akt220926 POP-£ód- mieszkania komunalne” z albumu „story-2026-09-22”. Wydano: 2026.
BIP







![Karp w kulturze. Jagna Niedzielska: po co wybierać? [PODCAST] 8 Karp w kulturze. Jagna Niedzielska: po co wybierać? [PODCAST]](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/10/20260530_152446_IMG_5702-1-1-scaled-e1791833128276-120x86.jpg)
![Porozmawiajmy o sporcie. Łatwiej spotkać miliardera czy arcymistrza szachowego? [PODCAST] 9 Porozmawiajmy o sporcie. Łatwiej spotkać miliardera czy arcymistrza szachowego? [PODCAST]](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/10/20261006_105755aaa-120x86.jpg)

Komentowane 1
Wojska Polskiego 3 , strach wejść do kamienicy, jak odwiedzam znajomych to mi się serce kraje , jak można tam mieszkać?
Kamienica przeznaczona jest do rozbiórki, i tak od co najmniej 30 lat? dla mnie osobiście to jest skandal. Pisma nie pomagają, była też telewizja, i na tym się zakończyło?