Problem z przyjęciami do programów lekowych. CKD odsyła pacjentów
CKD w Łodzi miał wstrzymać przyjmowanie nowych pacjentów do programów lekowych. Jak poinformowała Rzeczpospolita, chorzy zgłaszający się Centralnego Szpitala Klinicznego odsyłani są do Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.
Powołując się na pismo, które otrzymała jedna z pacjentek, portal informuje, że sytuacja ma być spowodowana brakiem możliwości sfinansowania świadczeń w ramach programu lekowego, a leczenie mogłoby się odbyć dopiero w pierwszej połowie 2027 roku.
Z doniesień Rzeczpospolitej wynika, że Łódzki Odział NFZ faktycznie otrzymywał prośby pacjentów o wskazanie miejsc, w których możliwe jest leczenie w ramach programu lekowego. Fundusz nie był jednak poinformowany o wstrzymaniu przyjęć w CSK UMED w Łodzi.
Łódzki Oddział Wojewódzki NFZ w odpowiedzi na nasze pytania nawiązał do doniesień medialnych. Jak czytamy w nadesłanym nam oświadczeniu:
Łódzki NFZ nie otrzymał żadnej informacji od CSK UMED o wstrzymaniu przyjęcia pacjentów do programów lekowych. We wtorek 14 lipca br. do ŁOW NFZ zgłosiło się 2 pacjentów, którzy poprosili o wskazanie miejsca, w którym mogą być zakwalifikowani do programów lekowych. Obu pacjentom wskazaliśmy miejsce, w którym mogą rozpocząć kwalifikację do programów lekowych – Szpital im. Kopernika w Łodzi oraz Szpital Bonifratrów w Łodzi. Do dzisiaj nie zgłosił się żaden inny pacjent – jeśli tacy się zgłoszą otrzymają informację o innych placówkach i pomoc.
Łódzki NFZ jednocześnie uspokaja, że w regionie działa kilkanaście placówek, w których realizowane są programy onkologiczne. Jak dodaje NFZ zobowiązania wynikające z umowy z CSK UMED wypłacane są terminowo co miesiąc.
W miarę posiadania środków finansowych staramy się pokrywać wartość świadczeń wykonanych ponad limit także w świadczeniach limitowanych jak programy lekowe (leki) – tak było w roku 2025. Za 2025 r. rozliczyliśmy z placówkami medycznymi w Łódzkiem nadwykonania w lekach (programy lekowe i chemioterapia ) kwotą 61 228 068 zł.
Spodziewamy się dodatkowych pieniędzy z Centrali NFZ – pozwoli nam to na uregulowanie świadczeń wykonanych ponad wartość umów w programach lekowych.
Czytaj także: Kontrola poselska w Szpitalu Wojewódzkim w Sieradzu. Poważne wątpliwości
[AKTUALIZACJA – 19:44]
Otrzymaliśmy stanowisko Szpitala, publikujemy je w całości:
W związku z informacjami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej, dotyczącymi realizacji programów lekowych, Szpital informuje, że nieprawdziwe są doniesienia o wstrzymaniu kwalifikacji lub przyjęć pacjentów do programów lekowych, w tym programów onkologicznych.
Szpital nieprzerwanie realizuje świadczenia w ramach programów lekowych, kwalifikując i przyjmując pacjentów zgodnie z obowiązującymi zasadami, z zachowaniem kolejności wynikającej z list oczekujących oraz w ramach limitów świadczeń finansowanych przez Łódzki Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia.
Priorytetem Szpitala pozostaje zapewnienie pacjentom ciągłości leczenia oraz dostępu do świadczeń zgodnie z obowiązującymi przepisami i warunkami finansowania określonymi przez płatnika publicznego.
Prosimy o opieranie się na informacjach pochodzących z oficjalnych komunikatów Szpitala.
BIP






![Oszustwa „na policjanta” i „na pracownika banku” [PODCAST] 7 Oszustwa „na policjanta” i „na pracownika banku”](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/07/46ba0bd6-08f0-4951-b3e4-d275f178b5dc-75x75.jpg)


Komentowane 2
Szanowni Państwo. W przestrzeni publicznej pojawiło się wiele nieprawdy dotyczącej sytuacji w CSK. Faktem jest, że szpital nieustannie przyjmuje nowych pacjentów. Jak wszyscy dobrze wiemy, CSK jest jednym z najlepszych szpitali w Polsce. To nic dziwnego, że przyjeżdżają tam ludzie z całego województwa czy nawet Polski. Kolejka, to normalna rzecz, w końcu oddział nie jest z gumy i nie przyjmie nie wiadomo ile osób. Osoby w liczbie 2 które przyszły do CSK na Pomorskiej zostały poinformowane o tym że w tej jednostce mogą odbyć terapię lekową dopiero w I kwartale 2027 roku, albo skontaktować się z NFZ który wyznaczy miejsce, gdzie odbędzie się to szybciej i praktycznie od ręki. Przykre jest robić zasięg na nieprawdzie.
czyli skoro brakło im środków o które zabiegali i przedstawiali jako realne potrzeby przy planowaniu budżetu, to pytanie jak wygląda procentowo ich wykorzystanie i ile z tych środków które szpital otrzymuje z naszych podatków zostaje przeznaczonych na wynagrodzenia, a ile na realne leczenie pacjentów. Nie mamy eskalacji ilości pacjentów chorób onkologicznych, to jest mniej więcej stała liczba od lat i przewidywalny poziom ilośćiowy, więc co jest nie tak z zarządzaniem budżetem szpitala i planami przyjęć?