Chodzi o wydarzenie z lipca ubiegłego roku, gdy grupa aktywistów próbowała zatrzymać marsz, który według nich szerzył mowę nienawiści.
Przed Sądem Rejonowym w Łodzi ruszył dziś proces pana Bartka, oskarżonego o zakłócanie zgromadzenia i nieposłuszeństwo wobec policji – oskarżony nie zgadza się z zarzutami.
Zrobiłem dobrze, uważam, że powinniśmy tam stanąć w takiej ilości, żeby ci ludzie po prostu nie przeszli, bo to są w większości rasiści, faszyści, ksenofobowie, tam się pojawiały hasła naprawdę w całym przekroju tego, jak kogoś można nienawidzić – powiedział.
W trakcie rozprawy przed sądem zgromadziła się grupa demonstrantów okazująca poparcie dla oskarżonego. Mówi jeden z nich:
Aparat państwa, który ściga antyfaszystów zamiast faszystów, nie zamyka ludzi, którzy nawołują do ludobójstw, którzy nawołują do przemocy.
Razem z panem Bartkiem oskarżono jeszcze cztery osoby. Te zdecydowały się zapłacić mandat po 600 zł.
Marsz był formalnie legalnym zgromadzeniem publicznym, ponieważ został zgłoszony i nie został rozwiązany przez uprawniony organ. W takiej sytuacji jego blokowanie mogło zostać zakwalifikowane jako zakłócanie legalnego zgromadzenia.

BIP






![Rewolucja na dworcu w Koluszkach [ZDJĘCIA] 11 Rewolucja na dworcu w Koluszkach](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/03/DJI_20260303084642_0018_D-75x75.jpg)
