CBA u byłego asystenta prezydenta Zgierza
Funkcjonariusze CBA przeprowadzili czynności w domu Artura A., który w przeszłości był asystentem prezydenta Zgierza Przemysława Staniszewskiego. W trakcie przeszukania zabezpieczono znalezioną tam gotówkę.
Jak ustaliło Radio Łódź, jej wartość była niższa niż milion złotych. Prokuratura potwierdziła przeprowadzenie przeszukania i zabezpieczenie pieniędzy. Na razie śledczy nie informują, czego dokładnie dotyczy postępowanie.
CZYTAJ TAKŻE: Skazana za śmiertelny wypadek lekarka może stracić prawo wykonywania zawodu
Kolejny etap śledztwa CBA w Zgierzu
Czynności w domu byłego asystenta są kontynuacją postępowania prowadzonego przez CBA pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
W połowie września funkcjonariusze przeszukali dom prezydenta Zgierza Przemysława Staniszewskiego. Czynności prowadzono również w Urzędzie Miasta Zgierza. Prokuratura potwierdzała wówczas samo przeszukanie, nie ujawniając przedmiotu ani dotychczasowych ustaleń śledztwa.
Radni komentują rolę Artura A.
Przewodniczący Rady Miasta Zgierza Łukasz Wróblewski z Koalicji Obywatelskiej przekonuje, że Artur A. przez lata był osobą blisko współpracującą z prezydentem miasta.
Słynny „szeregowy urzędnik” – taki dostał kryptonim. Był przez wiele lat prawą ręką prezydenta, miał duże wpływy – mówi Łukasz Wróblewski.
Na jego pozycję w urzędzie zwraca uwagę także radny Przemysław Jagielski:
Jest jedynym szeregowym urzędnikiem, który ma swoją kopertę wymalowaną na wewnętrznym parkingu pod Urzędem Miasta Zgierza. Taką kopertę ma prezydent, jego zastępca, sekretarz, skarbnik i pan Artur A. – mówi.
Jagielski dodaje, że samo zainteresowanie służb byłym asystentem prezydenta nie jest dla niego zaskoczeniem.
ZOBACZ TEŻ: Wykonawcy bloku przy Nowej w Łodzi bez zapłaty. Nabywcy mieszkań też mogą mieć problem
Powiązania rodzinne i miejskie spółki
Jak mówią Radiu Łódź zgierscy radni, brat Artura A. jest członkiem rady nadzorczej Zgierskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego „Markab”. Prowadzi również firmę, w której jego wspólniczką jest żona prezydenta Zgierza.
Łukasz Wróblewski twierdzi, że firmy związane z rodziną prezydenta oraz bratem Artura A. realizowały w przeszłości miejskie zlecenia, a część ich działalności miała być konkurencyjna wobec miejskich podmiotów.
Prezydent na pewno ma się z czego tłumaczyć, bo to jest osoba, która w swoich zadaniach miała nadzór nad miejskimi spółkami – mówi przewodniczący rady miasta.
Są to oceny zgierskich radnych – prokuratura nie informuje obecnie, czy kwestie dotyczące tych firm lub miejskich spółek są przedmiotem prowadzonego śledztwa.
Prezydent Zgierza: nic nie wiem o przeszukaniu
Prezydent Przemysław Staniszewski przekazał Radiu Łódź, że nie ma wiedzy o przeszukaniu przeprowadzonym w domu Artura A.
Po wrześniowych czynnościach CBA we własnym domu prezydent potwierdził natomiast, że do przeszukania doszło i zadeklarował pełną współpracę z prokuraturą w celu wyjaśnienia sprawy.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Na razie służby nie ujawniają jego przedmiotu ani szczegółowych ustaleń.
BIP







