Andrzej Bartkowiak w Alei Gwiazd
Andrzej Bartkowiak urodził się 6 marca 1950 roku w Łodzi. Jest absolwentem XXI Liceum Ogólnokształcącego. W 1970 roku rozpoczął studia na Wydziale Operatorskim łódzkiej Szkoły Filmowej. Dwa lata później wyemigrował do Stanów Zjednoczonych.
W swoim dorobku ma zdjęcia do obsypanych Oscarami „Czułych słówek” Jamesa L. Brooksa, nominowane do tej nagrody „Werdykt” Sidneya Lumeta i „Honor Prizzich” Johna Hustona, a także wiele innych przebojów kinowych, jak „Speed: Niebezpieczna prędkość”, „Bliźniaki”, „Upadek”, „Adwokat diabła”, „Zabójcza broń 4”.
Gwiazda Andrzeja Bartkowiaka znajduje się w okolicy adresu Piotrkowska 64:
fot. S. Szwajkowski
Kultura była moim życiem, jak się ludzie mnie pytają, dlaczego tak dużo operatorów z Polski jest dobrych – ja mówię: przez kulturę, wychowanie w kulturze, wychowanie z obrazami, z artystami, z muzyką, z poezją. Dziękuję za to. To jest cudne, naprawdę, Łódź jest moim miastem – podkreślał wyróżniony, dla którego była to wzruszająca uroczystość.
Zdaniem Waldemara Dąbrowskiego, byłego ministra kultury i wieloletniego przyjaciela Andrzeja Bartkowiaka to dla niego jedno z najważniejszych wyróżnień:
Z najszczerszym sercem, Andrzeju, gratuluję ci tego wyróżnienia, bo oprócz wszystkich tych hollywoodzkich nagród, których doświadczyłeś i z których masz prawo być dumny, ta dzisiejsza wydaje mi się najwyższą wartością w twoim życiu chłopca z Łodzi – mówił podczas uroczystości Dąbrowski.
Bartkowiak pracował z gwiazdami
Przed kamerą Andrzeja Bartkowiaka stawali: Barbra Streisand, Michael Douglas, Arnold Schwarzenegger, Keanu Reeves, Sandra Bullock, Jack Nicholson, Al Pacino. W lutym Amerykańskie Stowarzyszenie Autorów Zdjęć Filmowych (ASC) wyróżniło artystę prestiżową nagrodą za całokształt twórczości. W tym roku mija jednocześnie ćwierć wieku od debiutu reżyserskiego Andrzeja Bartkowiaka („Romeo musi umrzeć”).
Na takie szaleństwo można się zdobyć tylko w młodości. Miałem 22 lata i wielkie marzenia. Pociągało mnie Hollywood. Pojechałem w ciemno, bez znajomości i żadnego zaplecza – wspominał w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” z 2011 roku.
Andrzej Bartkowiak doceniony w USA
Przez ponad pół wieku zawodowej aktywności Andrzej Bartkowiak zrealizował zdjęcia do ponad 30 filmów gigantów światowej kinematografii, co ostatnio – 23 lutego w Beverly Hilton – zostało docenione przez Amerykańskie Stowarzyszenie Autorów Zdjęć Filmowych (ASC).
Stworzył niezapomniane narracje wizualne, które rezonowały z publicznością i inspirowały niezliczonych filmowców – mówił prezes ASC Shelly Johnson podczas wręczania polskiemu operatorowi nagrody za całokształt twórczości. – Jego niezwykły dorobek pozostawia niezatarty ślad w światowej kinematografii.
- Czytaj też: Wojciech Smarzowski odsłonił gwiazdę na ulicy Piotrkowskiej. „Naprawdę fajny moment w życiu” [ZDJĘCIA]
Do hollywoodzkiej kariery operatorskiej, stawianej na równi z osiągnięciami Janusza Kamińskiego, Andrzeja Sekuły czy Sławomira Idziaka – Andrzej Bartkowiak dołożył dorobek reżyserski. Zadebiutował w 2000 roku filmem „Romeo musi umrzeć”, a później przyszedł jeszcze czas na choćby „Mroczną dzielnicę” i „Od kołyski aż po grób”.
fot. S. Szwajkowski, op. dm
BIP
![Andrzej Bartkowiak w Alei Gwiazd. Wybitny operator uhonorowany w Łodzi [ZDJĘCIA] 1 Andrzej Bartkowiak w Alei Gwiazd](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2025/11/Odsloniecie-Gwiazdy-Andrzeja-Bartkowiaka-fot-Sebastian-Szwajkowski-4-1140x815.jpg)















