Pełnomocnik Pawła Kozaneckiego wydał oświadczenie
W poniedziałek (4 maja) informowaliśmy o tym, że Paweł Kozanecki, łódzki adwokat skazany prawomocnie na 1,5 roku więzienia, za spowodowanie śmiertelnego wypadku, jest poszukiwany listem gończym.
We wtorek (5 maja) do redakcji Radia Łódź wpłynęło oświadczenie adwokata Kosmy Bogdanowicza, pełnomocnika Kozaneckiego. Jak można w nim przeczytać, skazany nie unika kary, dlatego zawnioskował o odbycie jej w trybie dozoru elektronicznego, ale rozpatrzenie ma się przedłużać, dlatego „pozostaje w kontakcie z sądem, starając się jakkolwiek wpłynąć na przyspieszenie rozpoznania wniosków”.
Pełna treść oświadczenia
Szanowni Państwo,
wobec nagromadzenia informacji medialnych związanych z osobą skazanego Pawła Kozaneckiego, w tym w szczególności w związku z opublikowaniem na skalę ogólnopolską listu gończego, którym ma on być poszukiwany, jako jego obrońca, pragnę przedstawić prawdziwy obraz wydarzeń mających miejsce po uprawomocnieniu się wyroku skazującego mojego Klienta, wydanego przez Sąd Rejonowy w Olsztynie, a częściowo utrzymanego w mocy przez Sąd Okręgowy w Olsztynie. Wierzę, że niniejsze oświadczenie pozwoli na obalenie licznych mitów, które urosły wokół sprawy mojego Klienta i pozwoli na rzetelne spojrzenie na sytuację jego, jak i potencjalnie innych skazanych.
Faktem jest, iż mój Klient – za moim pośrednictwem – złożył do VI Wydziału Penitencjarnego Sądu Okręgowego w Łodzi, jako jedynego Sądu właściwego miejscowo i rzeczowo, wniosek o udzielenie mu zezwolenia na odbycie w systemie dozoru elektronicznego kary 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności prawomocnie orzeczonej względem niego wyrokiem Sądu Rejonowego w Olsztynie. Wniosek ten wpłynął do Sądu w dniu 18 marca bieżącego roku, tj. ponad półtora miesiąca temu. We wniosku zawarłem również wniosek o wstrzymanie wykonania ww. kary do czasu rozpoznania wniosku o udzielenie zezwolenia na odbycie kary w SDE. Pomimo faktu, iż mój Klient przez kilkanaście lat wykonywał zawód adwokata występując regularnie przed sądami apelacji łódzkiej, dopiero po ponad dwóch tygodniach od złożenia wniosku – w dniu 2 kwietnia b.r. – Sąd Okręgowy zdecydował się ten fakt dostrzec i zawnioskować do Sądu Najwyższego
o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości. W uzasadnieniu tego, niezaskarżalnego, postanowienia, wskazano m. in., iż Sąd kierował się koniecznością wyeliminowania nieprawidłowego odbioru przez ogół społeczeństwa ewentualnego orzeczenia merytorycznego Sądu Okręgowego w Łodzi w zakresie zezwolenia na odbywanie kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym w SDE. Warto podkreślić, iż
okoliczność ta zdawała się nie wadzić Sądowi w tym samym składzie w wydaniu kilka dni wcześniej postanowienia o odmowie wstrzymania wykonania kary, jak i w nienadawaniu biegu dalszym wnioskom obrony w tym zakresie.W dniu 24 kwietnia b.r. Sąd Najwyższy wydał postanowienie, w którym nie uwzględnił wniosku Sądu Okręgowego o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi właściwemu rzeczowo. Pomimo niezwłocznego zwrotu akt do Sądu Okręgowego w Łodzi, do dziś sprawa nie otrzymała w zasadzie żadnego dalszego biegu. W szczególności, nie zostały rozpoznane trzy kolejne wnioski obrony o wstrzymanie wykonania kary, datowane odpowiednio na 1, 2 oraz 9 kwietnia b.r. – a oparte na nowych, uprzednio przez Sąd nierozważanych okolicznościach – a zatem podlegające rozpoznaniu zgodnie z przepisami kodeksu karnego wykonawczego. W chwili obecnej nie rozstrzygnięto nawet wniosku poprzedniego Sędziego referenta o wyłączenie go od orzekania w sprawie, a co za tym idzie – nie wyznaczono posiedzenia w przedmiocie zezwolenia na odbycie kary w SDE. Zatem na półtora miesiąca od skierowania do Sądu wniosku o udzielenie skazanemu zezwolenia na odbycie kary w SDE, sprawa w zasadzie utknęła w martwym punkcie.
Rozumiejąc zatem emocje społeczne wywołane powielanymi w mediach informacjami dotyczącymi przebiegu postępowania wykonawczego z udziałem mojego Klienta, pragnę podnieść, iż większość z nich nie polega na prawdzie. Skazany pozostaje żywo zainteresowany przebiegiem tego postępowania. Sam wyszedł z inicjatywą skorzystania z przysługującej mu instytucji prawa karnego wykonawczego w postaci zezwolenia na odbycie kary w SDE. Pozostaje w kontakcie z Sądem starając się jakkolwiek wpłynąć na przyspieszenie rozpoznania złożonych wniosków, jako i ja czynię. Nie podejmuje i nie podjął działań destabilizujących tok postępowania wykonawczego, a co najistotniejsze – zamierza wykonać orzeczoną względem niego karę, licząc przy tym na racjonalne spojrzenie na jego sytuację prawną przez Sąd Penitencjarny.
Tym niemniej, pomimo obiektywnie umotywowanych zastrzeżeń co do pochopnej i nieracjonalnej wypowiedzi mojego klienta na chwilę po zdarzeniu, za które został on skazany, aktualna sytuacja – po 5 latach od tych wydarzeń – pozostaje od niego niezależna. Wskazać bowiem należy, iż do Sądu właściwego miejscowo i rzeczowo złożony został kompletny wniosek inicjujący postępowanie w przedmiocie zezwolenia na odbycie kary w SDE. Wpłynął on na krótko po uprawomocnieniu się wyroku Sądu pierwszej instancji i był szeroko umotywowany. Z przyczyn obronie do dziś nieznanych, dojście do konkluzji związanej z ewentualnym brakiem zasadności jego rozpoznawania przez Sąd Okręgowy w Łodzi, zajęło temu Sądowi 2 tygodnie – tj. połowę terminu na rozpoznanie wniosku o zezwolenie na odbycie kary w SDE, wskazanego w art. 43ld § 4 k.k.w. Co więcej, po rozpoznaniu wniosku Sądu Okręgowego w Łodzi przez Sąd Najwyższy, w sprawie wciąż nie są podejmowane żadne czynności merytoryczne, co jedynie ożywia emocje opinii publicznej wobec rosnącej fali nienawiści społecznej eskalowanej wokół Pawła Kozaneckiego. Zrozumiałym jest bowiem, iż dla przeciętnego odbiorcy sytuacja ta jest niewytłumaczalna.
Liczę na to, że sprawa mojego Klienta będzie stanowiła impuls do rozpoczęcia pogłębionej dyskusji w przedmiocie przebiegu postępowań wykonawczych w naszym kraju. Sytuacją dalece osobliwą i w istocie społecznie niepożądaną jest bowiem ta, w której osoba uprzednio i następczo niekarana, skazana jednokrotnie za przestępstwo nieumyślne i spełniająca wszelkie prawem przewidziane wymogi do udzielenia jej zezwolenia na odbycie kary poza zakładem karnym, oczekuje przez półtora miesiąca na rozpoznanie wniosku w tym przedmiocie, uzyskując uprzednio – jak niestety znakomita większość skazanych, nawet na kary krótkoterminowe – niezaskarżalne i pozbawione uzasadnienia postanowienie o odmowie wstrzymania wykonania kary. Uniemożliwia to skazanym normalne funkcjonowanie w społeczeństwie, zarobkowanie, wykonywanie nakładanych na nich – mocą orzeczeń sądowych – obowiązków, częstokroć w imię kosztownego dla Skarbu Państwa i zupełnie bezcelowego pozbawienia ich wolności na krótki czas, po którym – w przypadku uwzględnienia złożonych wniosków – opuszczają oni jednostki penitencjarne i pozostałą do odbycia część kary odbywają w domach.
Tego typu sytuacje nie są niestety rzadkością i, choć sprawa skazanego Pawła Kozaneckiego jest sprawą z gatunku „medialnych”, nie odbiega ona od sytuacji tysięcy skazanych w naszym kraju. Jednocześnie, dalsze eskalowanie negatywnych emocji wokół niej, jest zbędne, a przede wszystkim – niebezpieczne. Ilość zniewag, gróźb, czy życzeń śmierci, kierowanych pod adresem samego skazanego, jak i członków jego rodziny tylko dlatego, że skazany korzysta z prawem przewidzianych instytucji, pozostaje nieadekwatną reakcją społeczną na bezspornie popełniony czyn, którego skazany – wbrew obiegowej opinii – bardzo żałuje.
Adw. Kosma Bogdanowicz
Tymczasem, jak podaje Radio Olsztyn, prokuratura rozważa złożenie wniosku o kasację wyroku w tej sprawie.
Do sprawy odniosła się także Okręgowa Rada Adwokacka w Łodzi:
Mecenas od „trumny na kółkach”
Przypomnijmy, 46-latek usłyszał prawomocny wyrok 1,5 roku więzienia. Łodzianin otrzymał również czteroletni zakaz prowadzenia pojazdów za wypadek pod Barczewem z września 2021 roku, w którym zginęły dwie kobiety.
Określenia adwokat od „trumien na kółkach” używają media. Po tym, jak mecenas zestawił Audi ofiar („trumną na kółkach”) ze swoim – jak podkreślał – bezpieczniejszym Mercedesem. Słowa te wywołały oburzenie.
CZYTAJ TAKŻE: Sprawa adwokata od „trumny na kółkach” może zacząć się od początku
BIP

![Mistrzynie Polski pokazały się kibicom. Udana prezentacja i zwycięstwo Budowlanych [ZDJĘCIA] 2 Prezentacja PGE Budowlani na sezon 2027 2027 fot Sebastian Szwajkowski 26](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/09/Prezentacja-PGE-Budowlani-na-sezon-2027-2027-fot-Sebastian-Szwajkowski_26-120x86.jpg)
![Marcel Baliński Orchestra „95”. Pierwszy odsłuch urodzinowej płyty Radia Łódź w Studiu im. Henryka Debicha [ZDJĘCIA] 3 Odsluch plyty z wizualizacjami w Studiu Debicha fot Sebastian Szwajkowski 7](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/09/Odsluch-plyty-z-wizualizacjami-w-Studiu-Debicha-fot-Sebastian-Szwajkowski_7-120x86.jpg)
![Light Move Festival 2026. Nowe atrakcje czekają na Łodzian [ZDJĘCIA] 4 Light Move Festival 2026. Nowe atrakcje czekają na Łodzian [ZDJĘCIA]](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/09/Oficjalne-proby-Festiwalu-Swiatla-LMF-2026_4-1-120x86.jpg)



![Łódź rozbłysła tysiącami świateł. Ruszył 16. Light Move Festival [ZDJĘCIA] 9 Festiwal Swiatla 2026 Palac Poznanskiego i Park Staromiejski fot Sebastian Szwajkowski 5](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/09/Festiwal-Swiatla-2026-Palac-Poznanskiego-i-Park-Staromiejski-fot-Sebastian-Szwajkowski-5-120x86.jpg)
