Wieluń (dziś woj. łódzkie) leżał blisko ówczesnej granicy z Niemcami, zaledwie 21 km od granicy z III Rzeszą. Według historyków jego zaatakowanie wpisywało się w doktrynę wojny błyskawicznej. Bombardowanie miało nie tylko niszczyć miasto, ale też wywołać panikę i skierować tysiące uciekających ludzi na drogi prowadzące w głąb Polski.
Było to pierwsze uderzenie na polskie miasto , co prawda nie duże, ale jednak miasto, które zrównano z ziemią. Przynajmniej w tej części centralnej. Bezpardonowy nalot Luftwaffe na zupełnie bezbronne, nieuzbrojone miasto. Nieufortyfikowane. Miasto bez wojska. Miasto, w którym przebywali i spali w większości tylko cywile – opowiada Jan Książek, dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej.
Bomby spadały między innymi na szpital, synagogę, kościół i na najbardziej zaludnioną część Wielunia.
Była to pierwsza zbrodnia wojenna. Ona pokazała ten prawdziwy obraz początku II wojny światowej – podkreśla Jan Książek.
Według dyrektora muzeum, zniszczonych zostało siedemdziesiąt procent zabudowy, a w całym mieście około połowy.
Wieluń upamiętnia ofiary bombardowania z 1 września 1939 roku
We wtorek (1 września) o godz. 4:40 syreny rozpoczęły w Wieluniu obchody 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Chwilę później 12 razy uderzył Dzwon „Pamięć i Przestroga”. Dzwon został odlany specjalnie dla Wielunia i ma przypominać o ofiarach bombardowania oraz być przestrogą przed wojną.
W uroczystościach w Wieluniu bierze udział m.in. marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk oraz ambasador Niemiec w Polsce Miguel Berger.
Nie wolno mylić agresora z ofiarą
Pamięć o II wojnie światowej ma przypominać, do czego prowadzi agresja wobec bezbronnych ludzi. Mówił o tym podczas obchodów w Wieluniu marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Przypomniał, że 87 lat temu niemieckie bomby spadły na miasto, które nie było ani twierdzą, ani celem wojskowym.
Syreny, dwanaście uderzeń dzwonu, cisza… 87 lat temu ciszę w tym mieście przerwały niemieckie bombowce. Bomby spadły na miasto, które nie było twierdzą. Na domy, na ulice, na szpital. Zginęli chorzy, lekarze, zwykli mieszkańcy. Niemieckie Luftwaffe uczyniło z bezbronnego miasta pierwszy cel wojny – przypomniał marszałek Sejmu.
Włodzimierz Czarzasty nawiązał także do trwającej wojny w Ukrainie. Podkreślił, że doświadczenie Polski z 1939 roku powinno być przestrogą przed pozostawieniem napadniętego państwa bez pomocy.
w 1939 roku Polska pozostała praktycznie sama. Są dziś tacy, którzy podpowiadają, by zostawić samą Ukrainę, by wykorzystać jej trudną sytuację, by coś wymusić. Historia ich osądzi. Polska jest po właściwej stronie, po stronie dobra, po stronie ofiar. Pomaga sąsiadowi i chroni siebie. Nie zejdziemy z tej drogi – zapowiedział marszałek Sejmu.
Włodzimierz Czarzasty podkreślał też, że pamięć o 1939 roku nie może służyć budowaniu nienawiści. Ma być przestrogą i pomagać jasno odróżniać agresora od ofiary – także w przypadku dzisiejszej wojny w Ukrainie.
Polska nigdy więcej nie może być sama
Zagrożenia, które jeszcze kilka lat temu kojarzyły się z historią, dziś znów są obecne w Polsce i Europie. Podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Wieluniu wiceszef MON Cezary Tomczyk wskazywał między innymi na sabotaże, prowokacje i działania dywersyjne.
Sabotaże, prowokacje, udawanie innego kraju podczas zadań dywersyjnych. Nieoznakowane mundury, zamachy. To nie jest opis sierpnia 1939 roku i prowokacji gliwickiej, to jest tu i teraz. To są rzeczy, które dzieją się dziś w Polsce, w Europie. Dlatego musimy budować naszą odporność, czujność, naszą siłę – mówił wiceminister obrony narodowej.
Cezary Tomczyk przypomniał, że 87 lat temu Wieluń był bezbronnym miastem, bo nie było tam frontu ani bitwy, a niemieckie bomby spadły na cywilów. Jak podkreślał, doświadczenie 1939 roku pokazuje też, jak ważne są dziś realnie działające.
Agresor rusza wtedy, kiedy widzi słabość, kiedy widzi podziały. Polska w 1939 roku miała sojuszników, miała gwarancje, ale skuteczna pomoc nie przyszła. Sojusz ma wartość tylko wtedy, kiedy działa. Dlatego Polska nigdy więcej nie może być sama. Jesteśmy dziś członkami NATO, jesteśmy członkami Unii Europejskiej – podkreślał w Wieluniu wiceszef MON.
Premier Donald Tusk w Wieluniu. Oddał hołd ofiarom bombardowania
W obchodach 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Wieluniu wziął udział premier Donald Tusk. Szef rządu zapalił znicz przed pomnikiem poświęconym mieszkańcom miasta, którzy zginęli podczas niemieckich nalotów 1 września 1939 roku.
Podczas wizyty w Wieluniu premier Donald Tusk ma również wziąć udział w powiatowej inauguracji nowego roku szkolnego w Zespole Szkół nr 1.
Wieluńskie obchody potrwają przez cały dzień. W południe na fundamentach zbombardowanej fary odprawiona zostanie msza, a wieczorem na Placu Legionów odbędzie się spektakl „Burza”.
W pierwszych dniach września 1939 roku wojska III Rzeszy całkowicie sparaliżowały polską obronę i już 9 września niemieckie czołgi znalazły się pod Warszawą. 17 września ze wschodu Polskę zaatakowała Armia Czerwona i jeszcze tego samego dnia przedstawiciele polskiego rządu opuścili walczący kraj i przekroczyli granicę z Rumunią. Wojna obronna trwała do 6 października 1939 roku, gdy skapitulowały ostatnie polskie oddziały walczące pod Kockiem. II wojna światowa trwała przez sześć lat i jeden dzień. W jej wyniku poległo lub zostało zamordowanych blisko 6 milionów polskich obywateli.
BIP









