64-latka zgłosiła się do nas, ponieważ od prawie 4 lat nie może doprosić się od ZUSU wyliczenia składek z łączonego stażu pracy z dwóch krajów. Sprawę prowadzi oddział w Rzeszowie, który informuje nas, że od lat nie może doprosić się dokumentów z Ukrainy. To jest skandal, który za długo trwa.
Pomyślałam, że to żart, bo pierwsza emerytura to było 11,78 zł. Tak funkcjonuję, że muszę pracować po 12 godzin dziennie. Jeżeli ja tu mieszkam na stałe, płace składki zusowskie, płacę podatki, to powinnam dostawać minimalną emeryturę. Byłam osobiście we Lwowie, pismo mi pokazali, jakie wysłali – mówi pani Ludmiła.
Te dokumenty nie zostały wysłane – odpowiada rzecznik prasowy łódzkiego oddziału ZUS Monika Kiełczyńska. I dodaje: – W sumie w tej sprawie wysłano już 7 pism. Dodatkowo jeszcze próbowano kilka razy połączyć się telefonicznie, ale te próby akurat były bezskuteczne.
1. fot. E. Cichosz
2. fot. E. Cichosz
3. fot. E. Cichosz
4. fot. E. Cichosz
5. fot. E. Cichosz
Kiełczyńska dodaje, że wysokość emerytury jest adekwatna do okresów ubezpieczenia w Polsce, który zgodnie z wyliczeniami zakładu wynosi rok, cztery miesiące i 17 dni.
BIP












![Już wkrótce "Psy gończe 3" [PODCAST] 13 Już wkrótce "Psy gończe 3" [PODCAST]](https://radiolodz.pl/wp-content/uploads/2026/09/1000019381-scaled-120x86.jpg)

Komentowane 1
rozumiem sympatię dla Ukrainki,ale to nie powód do”łez nad jej dolą.
Ile płaciła na ZUS w Polsce?jak artyści?
Ile zarabiała w Ukrainie?
Nie bieżcie polaków na litość.Ktoś tę Panią zmuszał do pracy(biznesu) w Polsce? Piszcie bardziej pozytywnie o problemie”tłoku”
jesteście bez mózgów w czasach krytyki pomocy dla Ukrainców.To wynik skali obecności.
Ja się spotykałem w naszych sklepach z krytyką polskich ekspedientek na temat oczekiwań pan z Ukrainy aplikujących o pracę.Złośliwie powiem-[przyjechały pańcie)
Z nami było i jest to samo w EU.Dodam-pracowałem w latach 1991-2009, też dla Słowaków i Czechów.Oni nas też nie znosili za”panoszenie”.Pełno ich wszędzie
ale miałem też sympatycznych partnerów.
Na wakacjach to widzicie wszędzie.Płacę i wymagam.Czego i za co? Chcesz by cię tak traktowano?
to samo w sklepie czy usłudze? W Polsce wysyłają cię „na Berdyczów”.A każdy z nas jest klientem u kogoś.Ruszcie łbami.
„cza polubić” drugiego ale bez łaski i płaczu.
Nie mam żadnych negatywnych opinii o „ukraińskich” sprzedawcach ani innych ludziach z Ukrainy, ale „straszy” mnie „ruski język” zamiast ukraińskiego na ulicy.
To „ruscy-wschodni” Ukraińcy.Być może lepsi, jako ludzie, od zachodnich(lwowskich,upowskich) ,ale oni są tu tylko by lepiej przeżyć.Może ruski wejdzie?