Swoje doświadczenia opisały w mediach społecznościowych dorosłe już pasierbice mężczyzny.
Jak wyjaśnia Jolanta Szkilnik z prokuratury okręgowej w Sieradzu, na razie nie wpłynęło żadne zawiadomienie o przestępstwie.
Takiego zawiadomienia nie odnotowano, natomiast dobro dziecka jest zawsze analizowane i wszystkie tego rodzaju sygnały są procesowo sprawdzane. Jeżeli ujawnione zostaną dane uzasadniające podejrzenie popełnienia przestępstwa, wtedy jest wszczynane dochodzenie lub śledztwo – mówi Szkilnik.
Do sprawy odniósł się sam były prezydent Zduńskiej Woli w mediach społecznościowych. Mężczyzna nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów. Zaznacza przy tym, że jest to próba podważenia jego wizerunku.
Polityk sprawował urząd prezydenta miasta w latach 2002-2008. Został odwołany z pełnionej funkcji po referendum.
BIP










