Awantura. Zaatakował policjantów włócznią i strzelał do nich
Zgierscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który był agresywny wobec domowników. 57-latek zaatakował także policjantów.
W niedzielę (14 września) policjanci zostali wezwali do interwencji podczas awantury domowej. Jak wynikało z relacji domowników, agresywny 57-latek atakował ich oraz wyzywał. Kiedy funkcjonariusze dotarli na miejsce, mężczyzna zaczął obrażać policjantów i groził im.
Rzucał różnymi przedmiotami oraz strzelał do nich z wiatrówki. Policjanci musieli wezwać wsparcie. Kiedy razem z dodatkowym patrolem weszli na posesję, mężczyzna zaatakował ich tym razem włócznią, która wykonana była z dwumetrowego kija z zamocowanym bagnetem.
W końcu udało się obezwładnić agresora. - Policjanci musieli użyć pałki wielofunkcyjnej i kajdanek. Nie można było zbadać zawartości alkoholu we krwi oraz tego czy był pod wpływem środków odurzających, bo był zbyt agresywny. Dopiero gdy uspokoi się usłyszy zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza. O całej sytuacji powiadomił nas jego syn, a 57-latek był już notowany i dobrze znany jest policji. Rzadko zdarzają się aż tak niebezpieczne interwencje - wyjaśnia Radosław Gwis z łódzkiej policji.
Policjantom ani agresywnemu mężczyźnie nic się nie stało. Teraz grozi mu nawet do 10 lat więzienia.