Logo Radio Łódź
Ostrzeżenie
Strona zawiera materiały przeznaczone wy­łącz­nie dla osób dorosłych powyżej 18 roku życia.
Treści tych nie należy udostępniać osobom poniżej 18 roku życia.
Nie jestem pełnoletni, wracam na stronę główną

Jestem pełnoletni, przechodzę o artykułu

Potwierdzenie pełnoletności jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na zapoznanie się z publikacją.

Martwe kurczaki i ich szczątki na fermie drobiu w gminie Moszczenica [DRASTYCZNE ZDJĘCIA]

Aktywiści Fundacji Viva interweniowali na fermie drobiu w gminie Moszczenica, w powiecie piotrkowskim. Na jednej z hałd ze ściółką, prawdopodobnie wygarniętą z kurnika, znaleziono rozkładające się szczątki drobiu. Wokół unosił się fetor padliny.

(Fot. Monika Gosławska )

Martwe kurczaki na fermie

Aktywiści z Fundacji Viva interweniowali na fermie drobiu w gminie Moszczenica, w powiecie piotrkowskim. Na miejsce wezwano: policję, służby weterynaryjne i ochronę środowiska. Na jednej z hałd ze ściółką, prawdopodobnie wygarniętą z kurnika, znaleziono rozkładające się szczątki drobiu.

Udało się policzyć około 25 sztuk. To są zwłoki padłych zwierząt, które są materiałem szczególnego ryzyka. Powinny być w odpowiedni sposób zagospodarowane i przechowywane w zamkniętych, oznakowanych pojemnikach. Powinny zostać przekazane do zakładu utylizacyjnego w celu spalenia. Wystawianie ich na otwartą przestrzeń jest co najmniej wykroczeniem - mówi Konrad Dereń, powiatowy lekarz weterynarii.

Posłuchaj:

W powietrzu czuć fetor

Wokół unosił się fetor padliny. Przedstawiciele Fundacji Viva twierdzili, że martwe kury są też w jednej z hal. Tłumaczyli, że na co dzień kontrolują miejsca, gdzie hodowane są zwierzęta. - Nasi aktywiści sprawdzają, jakie są warunki przy pracy ze zwierzętami. Analizują, czy nie ma przypadków znęcania się nad zwierzętami, czy nie są łamane przepisy sanitarne i weterynaryjne - mówi Łukasz Musiał. - Wokół znajdują się domy mieszkalne, dzikie zwierzęta mogą dalej roznosić te szczątki. Martwe zwierzęta to regularność systemu hodowlanego. Słabsze nie przetrwają, regularnie część z nich umiera. Przez hodowców jest to traktowane jako wyliczony wcześniej odpad - dodaje Karolina Czechowska.

Posłuchaj:

Kontrola będzie prowadzona także w środę (6 lipca), ponieważ właściciela nie było na miejscu. Rozmawiał z nim telefoniczne powiatowy lekarz weterynarii. Hodowca drobiu tłumaczył, że rano wywiózł ptaki na sprzedaż i zamierzał po powrocie posprzątać teren firmy.

Czytaj także: Dokąd tupta nocą jeż? Tym razem utknął w ogrodzeniu na Franciszkańskiej

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z PIOTRKOWA TRYBUNALSKIEGO 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI Z PIOTRKOWA". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką Polityka plików cookies