Nauka jazdy na autostradzie? Pomysł sieradzkiego WORD
Samochody nauki jazdy powinny wyjechać na drogi ekspresowe i autostrady - tak uważa gość Radia Łódź Nad Wartą, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Sieradzu, Henryk Waluda.
Świeżo upieczeni kierowcy, zdaniem dyrektora, nie umieją zachować się na drogach najwyższych kategorii. - Na trasie szybkiego ruchu niestety nie egzaminujemy kierowców. Tymczasem wielu mieszkańców naszego regionu dopiero kilka lat temu spotkało się z jazdą na tego typu odcinkach. To jest inny rodzaj jazdy. Rozwijając znaczne prędkości trzeba umieć zachować się na drodze. Myślę, że samochody "L" powinny wyjechać na S8. Potrzebne są uregulowania prawne w tym zakresie - podkreślał dyrektor sieradzkiego WORD, Henryk Waluda.
Przez Sieradz przebiega droga ekspresowa S8. Od czasu jej oddania ponad dwa lata temu regularnie zdarzają się tutaj wypadki podczas gdy wybudowanie dwupasmowej drogi miało wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa.
30 godzin z nauki parkowania i snucia się po mieście, a egzamin na ekspresówce? Zasada jest prosta naucz się jeździć po zwykłej drodze, a dopiero później na trasach poza zabudowanym, jak będziesz mieć pewność to wjeżdżaj na autostrady i ekspresówki. Dlaczego? Bo ok. 20-30% osób jeździ po autostradach i ekspresówkach adekwatnie do prędkości 140/120/100, a pozostała grupa to tyle ile znaki +30/40.
Ludzie głupieją jak widzą skrzyżowanie równorzędne, albo tramwaj, a co jak obok "L" śmignie samochód 180/190? Co było pod Piotrkowem? Rozumiem na jednej nitce, ale na obu?