Rodzina żołnierza dawnych Kresów Wschodnich odnalazła jego grób na cmentarzu w Piotrkowie
Po 80 latach poszukiwań rodzina Franciszka Żyłko, żołnierza dawnych Kresów Wschodnich, odnalazła jego grób na cmentarzu wojennym w Piotrkowie Trybunalskim.
Strzelec Franciszek Żyłko walczył w szeregach 86 Małodeczniańskiego Pułku Piechoty. Brał udział w kampanii wrześniowej w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego. Na jego grób przyjechali z Białorusi: bratanek - imiennik Franciszek Żyłko z zięciem Witalisem Dudalem. - Dziś usypaliśmy ziemię na grób dziadka, którą przywieźliśmy z jego ojczystego domu. Ludzie wspominają go, że był bardzo dobrym człowiekiem, bardzo mądrym. Jego rodzice do końca na niego czekali - mówią.
Posłuchaj relacji i dowiedz się więcej:
W odnalezieniu miejsca pochówku żołnierza pomagał Czerwony Krzyż. W poszukiwania zaangażował się także Jacek Bykowski z piotrkowskiego magistratu. - Nie jestem historykiem, ale z tego, co mi wiadomo, to, co działo się w pierwszych dniach września pod Piotrkowem, to była masakra żołnierzy dokonana przez wojska niemieckie. W tym całym wielkim nieszczęściu i w tej tragedii można mówić o odrobinie szczęścia polegającej na tym, że przy zwłokach strzelca Franciszka Żyłko odnaleziono nieśmiertelnik, który umożliwiał pochówek pod imieniem i nazwiskiem, a nie w zbiorowej, bezimiennej mogile.
Rodzina strzelca Franciszka Żyłko mówi, że pewien etap właśnie się zakończył, a inny się rozpoczyna. Chcą bliżej przyjrzeć się historii 86 Pułku Piechoty. Informacje o swoich poszukiwaniach zamierzają opublikować w prasie i w mediach społecznościowych. Wierzą, ze pomogą innym, którzy wciąż szukają swoich bliskich.
|
ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z PIOTRKOWA TRYBUNALSKIEGO |