Onkologia po pandemii - pacjenci odkładali wizyty u lekarza
Lekarze biją na alarm. W pandemii o wiele mniej pacjentów przeszło badania i rozpoczęło leczenie onkologiczne. Teraz chorzy zgłaszają się z bardziej zaawansowaną chorobą nowotworową.
Onkologia z systemu leczenia COVID19 była wyłączona. Pacjenci jednak odkładali badania na później - mówią łódzcy onkolodzy Michał Lewandowicz i Mariusz Pawlak. - Teraz zaczynają przychodzić pacjentki z dużym zaawansowaniem choroby. Późniejsze rozpoznanie choroby nowotworowej to dłuższe leczenie, no i niestety gorsze wyniki - podkreśla Michał Lewandowicz.
- Na przykładzie nowotworu piersi możemy powiedzieć że rośnie np. liczba kobiet, którym musimy wykonać amputację piersi, czy taką nawet mastektomię z rekonstrukcją. W każdym razie usunięcie całego gruczołu, jest teraz częstsze w stosunku do liczby pacjentek, u których wykonujemy operacje oszczędzające, w tej chwili są uznane za standard i postępowanie optymalne - dodaje Mariusz Pawlak.
Szpital im. Kopernika zaprosił pacjentów na badania w kolejne soboty. Tylko jednego dnia zapisało się kilkaset osób - mówi Julia Ścigała. - Każda z zainteresowanych osób dostała informacje o terminie i godzinie konsultacji. Mamy zapisane grafiki na najbliższe terminy 29 maja 12 czerwca. Z pewnością po wakacjach będziemy planować kolejne tego typu akcje. Pacjenci dostali skierowanie na badania, ale będą też umawiani przez koordynatora. Z takich okazji należy korzystać, zwłaszcza w dobie pandemii, dlatego że są po prostu problemy, żeby się dostać do lekarza specjalisty w ciągu normalnego tygodnia pracy - dodaje Ścigała.
Przed pandemią co roku polscy lekarze diagnozowali nowotwór u około 200 tysięcy pacjentów. W tym roku, według szacunków, ta liczba może sięgnąć 250 tysięcy.
Posłuchaj jeszcze:
Koronawirus - co musisz wiedzieć?
|
ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU |