"Tylko nie mów mamie". W jednym z punktów przedszkolnych pod Lutomierskiem dochodziło do gwałtów i molestowania seksualnego?
Minister w Kancelarii Premiera Michał Wójcik zlecił analizę dotyczącą statusu punktów przedszkolnych w Polsce. Ma to związek z sytuacją w jednej z prywatnych placówek pod Lutomierskiem w Łódzkiem, w którym mogło dochodzić do gwałtów i molestowania seksualnego dzieci. W sądzie toczy się obecnie proces w tej sprawie. Śledztwo dotyczące niedopełnienia obowiązków przez dyrektorkę i opiekunki zatrudnione w przedszkolu zostało jednak umorzone. Zgodnie z przepisami nie mogły one popełnić takiego przestępstwa, bo nie są "funkcjonariuszami publicznymi", a tylko tych obejmują przepisy.
Posłuchaj reportażu Piotra Krysztofiaka "Tylko nie mów mamie" o punkcie przedszkolnym pod Lutomierskiem:
Minister Wójcik przyznał, że być może istnieje "luka w prawie" dotycząca statusu osób prowadzących i zatrudnionych w takich miejscach. - Najpierw musi jednak zostać sporządzona szczegółowa analiza wyjaśniająca tę sprawę. Jeśli interwencja będzie konieczna, to na pewno zostanie podjęta - powiedział minister.
O komentarz do sprawy pytany był również wiceminister sprawiedliwości Michał Woś, który podkreślił, że "ważne jest, żeby wyjaśnić wszelkie wątpliwości". - Prawo musi stać po stronie najsłabszych. Instytucje państwa muszą wspierać tych, którzy są pokrzywdzeni, więc z pewnością ta sprawa wymaga wyjaśnienia - powiedział w rozmowie z Onetem.
Jak wynika z informacji przedstawionych przez media, w zeszłym roku sześcioletni podopieczny przedszkola wyznał, że był krzywdzony przez nastoletniego syna dyrektorki placówki. Ten miał wyprowadzać dziecko do pokoju, prezentować filmy pornograficzne i molestować. Później – w trakcie procesu sądowego – o molestowaniu zaczęły mówić także inne dzieci.
Nasz reporter od kilkunastu dni próbował dowiedzieć się, czy w jednym z podłódzkich punktów przedszkolnych mogło dochodzić do gwałtów i molestowania seksualnego dzieci. O całej sprawie dziennikarzy poinformowali rodzice.
Według nich dzieci molestował 16-letni syn właścicielki przedszkola oraz dwie osoby dorosłe. A mieli to robić w domu, który jest połączony specjalnym przejściem z przedszkolem. Sprawą po informacjach mediów zajmuje się prokuratura w Sieradzu i sąd rodzinny w Łasku.
Posłuchaj też rozmowy z Joanną Zmarzlik z Fundacji "Dajemy dzieciom siłę", która opowiada o sytuacjach molestowania seksualnego dzieci:
Koronawirus - co musisz wiedzieć?
|
ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU |