Afera w łódzkiej Filmówce. Reżyser w obronie Grzegorzka, część absolwentów broni Wrocławskiego
Reżyser Adam Guziński staje w obronie Mariusza Grzegorzka - wykładowcy oskarżanego przez absolwentkę Szkoły Filmowej w Łodzi o stosowanie przemocowych praktyk na uczelni. Absolwenci z rocznika 2002 wstawili się natomiast m.in. za Bronisławem Wrocławskim.
Adam Guziński swoje wsparcie dla Grzegorzka wyraził w opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu. - Jesteś najbardziej niezwykła, błyskotliwą, niebanalną, złożoną i pełną wspaniałego poczucia humoru twórczą osobą. Zarówno ja, jak i wszyscy Ci, którzy kochają Cię i szanują, jesteśmy wdzięczni losowi, że mieliśmy przyjemność i radość spotkać Cię na swojej drodze - w takich słowach Adam Guziński odniósł się do przedstawionych przez Annę Paligę - między innymi Mariuszowi Grzegorzkowi - zarzutów.
Z kolei o tym, że łódzka Szkoła Filmowa była "ucieleśnieniem marzeń" napisali w oświadczeniu absolwenci Wydziału Aktorskiego, którzy ukończyli szkołę w 2002 roku. Napisali między innymi, że trafili w Łodzi na wspaniałych pedagogów, w tym na Bronisława Wrocławskiego, który także znalazł się w liście Anny Paligi.
Dowiedz się więcej, "Albo zdejmiesz stanik, albo wyrzucę cię z uczelni". Oskarżenia o przemoc fizyczną i psychiczną w łódzkiej Szkole Filmowej
W samej szkole trwa wyjaśnianie sprawy przez wewnętrzną komisję i rzecznika dyscyplinarnego. Pierwsze konkretne ustalenia mamy poznać do 12 kwietnia.
Koronawirus - co musisz wiedzieć?
|
ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU |