Pierwszy przypadek koronawirusa w Łodzi. Kobieta wróciła z Norwegii [WIDEO]
U kobiety, która wróciła z Norwegii zdiagnozowano zakażenie koronawirusem. To pierwszy taki przypadek w województwie łódzkim. Jednym z członków rodziny kobiety jest dziecko, które chodzi do przedszkola nr 231 w Łodzi. Placówka została wcześniej zamknięta.
Pierwszy przypadek koronawirusa w Łódzkiem potwierdził na specjalnej konferencji prasowej wojewoda łódzki. Kobieta wraz z rodziną wróciła 10 marca z Norwegii. - Mamy pierwszy potwierdzony przypadek koronawirusa w województwie łódzkim. Kobieta dzisiaj została poddana testom. Przebywa w szpitale im. Biegańskiego. Pacjentka sama zgłosiła się do szpitala, wiedząc, że miała kontakt z osobą zarażoną na terenie Norwegii. Kobieta, kiedy dowiedziała się, że osoba, z którą miała kontakt jest chora, szybko zgłosiła się do szpitala - przyznał Tobiasz Bocheński.
Pozytywny wynik badań ujawniono dzisiaj (11 marca) w łódzkim laboratorium. - Badanie wymazów pobierane jest od pacjentów hospitalizowanych. Laboratorium jest doskonale przygotowane, jest laboratorium drugiej klasy. Wykonuje od kilkunastu do kilkudziesięciu badań. Do dzisiaj wykonaliśmy 44 badania. Wieczorem będą wyniki kolejnej serii badań. W badaniach dopołudniowych stwierdziliśmy dodatni wynik - Urszula Sztuka-Polińska, Łódzki Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny.
Kobieta jest rodziną dziecka, które chodzi do Przedszkola Miejskiego nr 231 w Łodzi. Placówka ta dzisiaj (11 marca) rano została zamknięta. - Kobieta jest w dobrym stanie. Dzisiaj zamknięto przedszkole i czasowo przychodnię, która została zdezynfekowana. Rano nie mieliśmy żadnej informacji o wyniku pozytywnym. Sanepid już po północy podjął pierwsze działania w celu zamknięcia tych placówek, aby nie było ryzyka dalszego kontaktu. Naszym celem jest, aby było jak najmniej zachorowań. Kobieta zakażona to osoba, która miała kontakt z dzieckiem z przedszkola miejskiego nr 231 przy ul. Syrenki w Łodzi - przyznał wojewoda.
Jak dodał Tobiasz Bocheński, testy przeprowadzane są tylko u osób hospitalizowanych. - Nie przeprowadzamy testów profilaktycznych, zgodnie z wytycznymi. Kobieta dopóki się nie zgłosiła, nie miała objawów. Jej stan jest dobry. Więcej nie mogę zdradzić. Musimy szanować prawa tej pani. Jest ona hospitalizowana - dodał.
Sanepid dotarł też do wszystkich lub przynajmniej większości osób, z którymi chora miała kontakt. - W przypadku podejrzenia lub zakażenia to jest procedura identyfikacji osób, które miała kontakt z taką osobą. Będą to albo kwarantanny, nadzór epidemiologiczny, albo nawet izolacja - przyznała Urszula Sztuka-Polińska. - Nie możemy powiedzieć wszystkiego o rodzinie, ale służby o wszystkim wiedzą i analizują sytuację - dodał Tobiasz Bocheński.
Jednocześnie wojewoda podkreślił, jak ważne jest respektowanie wytycznych sanepidu. - Kwarantanna czy nadzór epidemiologiczny to nie są żarty. Jeśli ktoś będzie je łamał, to będziemy stosować wszystkie dozwolone środki, łącznie z mandatami. Osoby oddalające się, zagrażają innym ludziom - zakończył Tobiasz Bocheński.
Dzisiaj rano hospitalizowanych było 11 osób, a 5 objętych kwarantanną. To dane z godziny 8.
O godzinie 15.30 rozpoczęła się specjalna konferencja prasowa wojewody łódzkiego Tobiasza Bocheńskiego, Łódzkiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego Urszuli Sztuki-Polińskiej oraz dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego ŁUW Doroty Gajewskiej. Transmisję z tego wydarzenia będziecie mogli śledzić na antenie Radia Łódź, a także naszym profilu facebookowym.
Czytaj też, Polska walczy z koronawirusem. Szkoły, teatry, kina i inne placówki kulturalne będą całkowicie zamknięte
Potwierdzone wyniki dotyczą: dziecka z woj. śląskiego (Cieszyn), które jest w dobrym stanie oraz młodej kobiety z woj. łódzkiego (Łódź). W sumie to już 27 przypadków zakażenia #koronawirus w Polsce.
— Ministerstwo Zdrowia (@MZ_GOV_PL) March 11, 2020
Koronawirus - co musisz wiedzieć?
|
ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU |