39 lat temu w Polsce ogłoszono stan wojenny
W grudniu 1981 roku komunistyczne władze chcąc ratować system zdecydowały się na brutalne uderzenie w związek zawodowy "Solidarność" i opozycję. Stan wojenny w Polsce trwał do 1983 roku. W jego trakcie zginęło około 40 osób, a ponad 10 000 zostało internowanych.
W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. Rada Państwa uchwaliła dekret o wprowadzeniu stanu wojennego. Władzę w kraju przejęła nielegalnie Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego (WRON), na czele z I sekretarzem KC PZPR Wojciechem Jaruzelskim. Wojsko i milicja uderzyły w opozycję i internowały wielu przedstawicieli środowisk antykomunistycznych. Zaczął się trwający 586 dni czas terroru, ale także oporu Polaków przeciwko władzom.
Na ulice wyszło wojsko, linie telefoniczne zostały odcięte i rozpoczęły się liczne aresztowania działaczy opozycji. Opozycjonista i historyk profesor Wiesław Wysocki wiedział, że jest na liście osób do internowania, dlatego zdążył się ukryć. - Dałem przynajmniej na miesiąc nura w podziemie, żeby się schować. Donieśli mi życzliwi - powiedział Wiesław Wysocki.
Mimo pierwszej fali strachu bardzo szybko w działaczy wstąpiła nadzieja. - Jeżeli władza posuwa się do tak radykalnych kroków to jej koniec musi być bliski - wspomina profesor Wysocki. - Na początku było trochę strachu, docierały informacje o brutalności milicji. Stosunkowo szybko każdy się otrząsnął. Ja myślałem, że trzeba dokończyć dzieło i zrobić z komuną porządek - powiedział profesor Wysocki.
Wieczorem odbędzie się akcja "Światło Wolności", podczas której zapalając w oknie świeczkę możemy okazać pamięć i solidarność z ofiarami PRL.
IPN/IAR
Koronawirus - co musisz wiedzieć?
|
ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU |