Polska walczy z koronawirusem. Ostatnie loty na łódzkim Lublinku [ZDJĘCIA, WIDEO]
Wszystkie loty z łódzkiego lotniska będą wstrzymane. Zakaz wchodzi w życie od północy (z 14 na 15 marca) i jest spowodowany wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego w całej Polsce.
Od godziny 00:00 z 14 na 15 marca przez co najmniej 10 dni nie mogą przylatywać do Polski pasażerskie samoloty międzynarodowe. To oznacza także brak możliwości wylatywania. - Decyzją premiera Mateusza Morawieckiego w nocy z 14 na 15 marca zawieszone zostają wszystkie loty pasażerskie z Polski i do Polski. Ryanair zmuszony był odwołać wszystkie połączenia aż do 31 marca. Od niedzieli z Łodzi nie można lecieć do Londynu, East Midlands i do Dublina - tłumaczy Wioletta Gnacikowska, rzecznik Portu Lotniczego im. Władysława Reymonta w Łodzi.
Sprawdź, najnowsze informacje o koronawirusie w Łódzkiem i całej Polsce
Ostatni, przed tym ograniczeniem transportu, przylot do Łodzi odbył się z Londynu. Przybyło 88 pasażerów. - Słyszałam, cieszę się, że zdążyłam. Lot był planowany, więc nie było problemu z tym. Wracam z wakacji z USA - przyznała jedna z kobiet.
Niektórzy jednak przekładali swoje loty, żeby zdążyć wrócić. - Miałam wrócić w poniedziałek, ale z uwagi, że zamykają lotniska, przełożyłam lot na dzisiaj.
Zobacz też, Kwarantanna w szkole. Uczniowie wrócili z Hiszpanii do Łęczycy [ZDJĘCIA]
Więcej osób wyleciało później też do Londynu. Na pokład samolotu wsiadło 160 osób, które w większości musiały to uczynić ze względów zawodowych. Był to ostatni samolot międzynarodowy, jaki zagościł na łódzkim Lublinku na najbliższe dni.
Przypominamy też ważną informację. Wszyscy Polacy przebywający za granicami naszego kraju mają możliwość powrotu. PLL LOT zorganizuje odpowiednie przeloty. Zapotrzebowanie można zgłaszać na portalu LOTdoDomu.com. Trzeba pamiętać, że każdy, kto wróci, będzie musiał się poddać 14-dniowej kwarantannie.
Koronawirus - co musisz wiedzieć?
|
ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU |