Wyleczony z koronawirusa: "Już nikomu nie zagrażam" [ROZMOWA]
Pierwsi zarażeni koronawirusem pacjenci opuścili wczoraj (24 marca) łódzki szpital zakaźny. Jednym z nich jest mężczyzna, u którego jako drugiego w województwie wykryto zakażenie. Dziś w rozmowie z Radiem Łódź opowiada o przebiegu leczenia.
- To było silniejsze przeziębienie. Dzień przed zgłoszeniem zanotowałem drastyczne i szybkie pogorszenie stanu zdrowia. Zaczął mi się nasilać kaszel, czułem się z godziny na godzinę coraz gorzej, pojawił się stan podgorączkowy, a potem gorączka. Postanowiłem wybrać się do szpitala - wyjaśnia mężczyzna.
Sprawdź, aktualną sytuację związaną z pandemią koronawirusa
- Objawy ustąpiły po kilku dniach. Ale musiałem czekać, bo koronawirus cały czas był w moim organizmie. Udało się, jestem już zdrowy w domu - mówił w rozmowie z Radiem Łódź 33-letni mężczyzna, który 12 marca, z zakażeniem koronawirusem, trafił do Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala im. dr. Wł. Biegańskiego w Łodzi.
Łodzianin był drugim zdiagnozowanym przypadkiem z zakażeniem koronawirusa na terenie województwa łódzkiego. Wczoraj (24 marca) późnym wieczorem został wypisany ze szpitala. Wrócił do domu, gdzie jego bliscy przebywali w kwarantannie.
Radiu Łódź opowiedział, jak wyglądało leczenie, jakie zasady panują w izolatce, jakie dostał poszpitalne zalecenia i w końcu - czego mu najbardziej brakowało przez 2 tygodnie całkowitej izolacji.
- Przy tego typu infekcji leczenie jest objawowe. Leki, które są podawane, są ściśle związane z tym, jakie dany pacjent ma objawy. W momencie, kiedy one ustąpiły, leki zostały odstawione, musiałem potem zwalczyć wirusa własnymi siłami. Nie opuściłem izolatki przez dwa tygodnie. Ciągle byłem w tym samym pokoju.
Czytaj też, Pacjent z koronawirusem z Łodzi: "Z dnia na dzień jest coraz lepiej"
Mężczyzna pytany o konkretne zalecenia po wyjściu ze szpitala mówi, że ze względu na uzyskane przeciwciała nic mu nie powinno grozić. - Generalnie ja też już nikomu nie zagrażam. Otrzymałem zwolnienie po hospitalizacji, natomiast mogłem bez problemu wrócić do domu. W razie czego otrzymałem numer kontaktowy, gdyby się okazało, że dzieje się coś niedobrego.
Posłuchaj całej rozmowy i dowiedz się więcej:
Koronawirus - co musisz wiedzieć?
|
ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU |
