Miesiące mijają, a dworzec dalej straszy. Szpetna wizytówka Ozorkowa
Według ubiegłorocznych zapewnień Polskich Kolei Państwowych, prace przy sypiącym się budynku miały ruszyć wiosną. Nie ruszyły i - na razie - nie ruszą. Spółka poinformowała, że dworzec nie znalazł się na liście obiektów do modernizacji. Dodała, że ponownie zwróci się do samorządu o przejęcie budynku.
- Degradacja postępuje w stopniu lawinowym - mówi burmistrz Ozorkowa, Jacek Socha. - Można odnieść wrażenie, że władze PKP ignorują takie gminy jak Ozorków. Rozmawialiśmy i z przedstawicielami zarządu i dyrektorami, była mowa o pozyskiwaniu funduszy przez PKP. Rozmowy nie przyniosły jednak żadnego skutku, dworzec się sypie, a my skazani jesteśmy na taką wizytówkę miasta. Nie sądzę, żeby remont dworca w Ozorkowie zrujnował budżet spółki.