W wyborach na wójta Daszyny pozostał tylko jeden kandydat, który przebywa w areszcie
Wracamy do sprawy wyborów w gminie Daszyna pod Łęczycą. Jak już informowaliśmy, o stanowisko wójta ubiega się ponowie Zbigniew Wojtera, który od pół roku przebywa w areszcie śledczym. Prokuratura przedstawiła mu aż 92 zarzuty, m.in. kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i wyłudzenie miliona złotych dotacji z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
21 października w wyborach na wójta zagłosowało ponad 48% mieszkańców i miał się on zmierzyć w drugiej turze z Tadeuszem Dymnym. Wczoraj (30.10) jednak okazało się, że Dymny zrezygnował. Jak wyjaśnił, powodem jest wysoki wynik konkurenta oraz to, że nie udało mu się wprowadzić żadnych radnych do Rady Gminy.
W niedzielnych wyborach na kartach do głosowanie mieszkańcy gminy Daszyna będą musieli zaznaczyć okienko ze słowem "TAK" lub "NIE". Jeśli ponad 50% daszynian zaznaczy "TAK", włodarzem ponownie zostanie Zbigniew Wojtera. Wielu pytanych mieszkańców mówiło, że na wójta zagłosuje, a to, że przebywa w areszcie, wcale im nie przeszkadza. - Teraz wszyscy będą głosować na Zbigniewa, szczególnie starsze osoby. Nie przeszkadza mi, że jest za kratkami, kiedyś przecież wyjdzie. To jeden z najlepszych wójtów, jaki mógł tutaj być, ponieważ robi coś dla ludzi. Dopóki nie ma wyroku, to jest niewinny - mówią.
Pełniący obowiązki wójta gminy Daszyna Mariusz Gralewski powiedział, że prawdopodobnie 16 listopada Wojtera opuści areszt. - Do tej pory nie został złożony wniosek o przedłużenie aresztu. Mam nadzieję, że Zbigniew wyjdzie, będzie mógł rządzić i bronić się z wolnej stopy - dodał Gralewski.
Posłuchaj i dowiedz się więcej:
|
ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU |